Beauty Dash

JAK NA CO DZIEŃ WSPIERAĆ MŁODOŚĆ SKÓRY ?

Wyobraźmy sobie, że skóra jest jak ogród. Aby ogród był piękny i dawał bogate plony potrzebuje pewnych surowców: wody, mikroelementów, dostępu światła – podobnie skóra potrzebuje stałego dostarczania jej węglowodanów, aminokwasów, wody i innych substancji, by móc sprawnie  wytwarzać nowe pełnowartościowe komórki i materiały je zabezpieczające. Ogród aby mógł pracować w pełnym rytmie wytwórczym musi mieć zachowaną równowagę biologiczną. Każdy ogrodnik wie, że dla zachowania jakości produktów najważniejsza jest gleba, jej zasobność i struktura. Wszelkie nawozy chemiczne będą zaburzać tą równowagę i niszczyć pożyteczne organizmy. W ogrodzie jakim jest skóra potrzebne są tłuszcze i aminokwasy niezbędne do utrzymania jej własnego metabolizmu. Podobnie witaminy i minerały są konieczne do zachowania odpowiedniej struktury skóry. Absolutnie niezbędna jest stała dostawa antyoksydantów, które zapobiegają w sensie biologicznym, awarii i korozji tych struktur. Celem podtrzymania tej całej struktury musimy dowozić do niej prze de wszystkim surowce. Naturalnie skóra im jest co raz starsza jest mniej wydajna, daje mniejsze „plony”. Jeżeli natomiast chcemy ją utrzymać w funkcjonalności musimy nieustannie dostarczać jej surowce. Z biegiem lat na skutek postarzenia się skóry co raz więcej surowców będzie się marnować i to jest normalne. To co my musimy wówczas zrobić to „karmić” naszą skórę – dostarczać owych surowców co raz więcej. Jeżeli w naszej skórze i w tkance łącznej nie pojawiają się regularnie właściwe substancje odżywcze, to fibroblasty (komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu) starzeją się, zaczynają chorować i wreszcie umierają.

Istnieje mnóstwo czynników zewnętrznych, fizycznych i chemicznych, np.: gazy spalinowe, azotany, azotyny, pestycydy, herbicydy, które docierają do naszego organizmu i wpływają na proces starzenia się i degradacji kolagenu. Chcąc się przed nimi bronić musimy dostarczać do naszego organizmu antyoksydantów, czyli substancji, które zwalczają wolne rodniki. Dlaczego to takie ważne? Otóż wolne rodniki, jako że są niezwykle reaktywne uszkadzają zewnętrzną błonę komórkową poprzez zniszczenie receptorów komórki i obniżenie jej wrażliwości na działanie hormonów i mediatorów. Co więcej docierają do jądra komórkowego niszcząc DNA i mitochondria zakłócając jednocześnie cały system energetycznego zaopatrzenia komórek. Kiedy w opisany sposób atakowany przez wolny rodnik jest fibroblast, czyli komórka wytwarzająca kolagen ustrojowy – zaczyna się  uprawomocniać wyrok na organizm – lawinowy proces starzenia się. Co więcej utlenianie się wolnych rodników wzmaga  występowalność licznych schorzeń, np.: miażdżycy, co z kolei sprzężeniem zwrotnym jeszcze bardziej przyspiesza proces starzenia się.

W obliczu tak rosnącej liczby zagrożeń ze strony wolnych rodników, które obecnie bezsprzecznie można okrzyknąć mianem „choroby cywilizacyjnej” nie jesteśmy w stanie uzbroić masz organizm w substancje je zwalczające bazując jedynie na tym, co spożywa wschodni Europejczyk. Nawet przy zbilansowanej, indywidualnie i starannie dobranej diecie – zważywszy na jakość obecnej żywności i życiu w ciągłym pędzie nie jest to możliwe. Dlatego też kiedy już wyeliminujemy z życia czynniki, które ułatwiają funkcjonowanie wolnym rodnikom takie jak: palenie tytoniu, promieniowanie UV w nadmiarze, puste jedzenie, stres, nadmierne eksploatowanie organizmu należałoby  rozważyć przyjmowanie biopreparatów podtrzymujących zdrowie, które zawierają: witaminy, minerały, antyutleniacze, enzymy, flawonoidy, aminokwasy i tłuszcze rybie. Za zasadnością suplementacji przemawiają badania przy użyciu mikroskopu, podczas to których wyraźnie widać jak wiele substancji przenika do komórek in vivo, stając się tym samym zdolne do przeprowadzania procesów naprawczych i likwidowania stanów zapalnych.

Proponuję więc sprawdzony i przez co raz szerszą rzeszę osób doceniany program ochrony i wspierania młodości skóry:

1.     Po pierwsze nasze działanie powinno być skierowane w stronę ochrony membran (błon) komórkowych przed wspomnianymi wolnymi rodnikami. Błony komórkowe charakteryzuje struktura tłuszczowo – wodna. W wyniku ingerencji wolnych rodników, np. podczas zażywania długich kąpieli słonecznych kwasy tłuszczowe utleniają się – podobnie jak jełczeje masło.  Kiedy wolne rodniki wtargną do wnętrza komórki rozmnażają się  niezwykle szybko. Aby skutecznie zapobiec zniszczeniom przez nie czynionych należy od rana do wieczora bronić się przed nimi. Ta nieustanna walka jest wpisana w nasz życiorys i dopóki jest zwycięska my utrzymujemy młodość i witalność.

Narzędzi do owej walki jest dużo, min.:

·       Witamina E, która to ochrania substancje tłuszczowe i oleiste. Codzienne  spożywanie oleju lnianego będzie skutecznie podtrzymywać w dobrym stanie strukturę tłuszczowo – wodną membran komórkowych wszystkich komórek naszego ciała. Co więcej wit. E (tokoferol) chroni karoteny, które wspierają funkcje obronne komórek skóry. Im więcej karotenu zgromadzi się w błonach komórkowych tym ich funkcje ochronne są sprawniejsze.

·        Selen – niezwykle ważny pierwiastek, ponieważ to przy jego udziale powstaje peroksydaza glutationu, czyli enzym okrzyknięty „obrońcą młodości” z uwagi na funkcje ochronne membran komórkowych. Niestety w pokarmach występują jego śladowe ilości. Selen znajdziemy w algach morskich, drożdżach piwnych, zbożach, wątrobie, rybach i owocach morza. Zalecana jest jednak jego suplementacja.

·        Witamina C – jeden z najważniejszych przeciwutleniaczy i substancja niezbędna do syntezy kolagenu ustrojowego. Co więcej we współpracy z selenem, który bierze udział w wytwarzaniu peroksydazy glutationu – wit. C wspomniany enzym ochrania. Co więcej dba o naczynia krwionośne twarzy, których kondycja jest istotna dla sprawnego transportowania substancji aktywnych do skóry, także tych aplikowanych naskórkowo. Wspomaga absorpcję żelaza z żywności, wspólnie z kwasem foliowym i wit. B12 pobudza produkcję krwinek czerwonych. Wykazuje działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze. Kiedy decydujemy się na suplementację wit. C musimy zwrócić uwagę na to, aby nie była to syntetyzowana forma kwasu askorbinowego, która najczęściej pozyskiwana jest z dekstrozy kukurydzianej (oznaczana jako E300), ale naturalna wit. C. Natomiast taka może powstać jedynie w świecie przyrody, w połączeniach flawonoidowych, całkowicie przyswajalna przez nasze organizmy. Mowa tu o wit. C z warzyw, owoców czy roślinnych pędów wzrostu. Tylko w przypadku suplementu posiadającego ekstrakt z powyższych możemy spodziewać się rzeczywistego działania.

·        Bromelina – substancja naturalnie występująca w ananasach posiada wyjątkowe właściwości min.: wspomaga budowanie białek kolagenowych poprzez dostarczanie organizmowi aminokwasów proliny i glicyny, które wchłaniane są bezpośrednio do tkanki łącznej. Ciekawostką jest także, że uszczelnień bruzd podskórnych, będących zaczątkiem przyszłych widocznych zmarszczek dokonują efektywnie proteazy, czyli enzymy rozszczepiające białka. Chcąc wykorzystywać owy mechanizm należy spożywać duże ilości bromeliny.

·        Koenzym Q10 występuje w centrach energetycznych komórek – mitochondriach i zapewnia około 95% łącznej energii organizmu człowieka. Nasz organizm naturalnie wytwarza koenzym Q10 lecz często w niewystarczających ilościach.

·        Naturalne pokarmy bogate w inhibitory reakcji wolnorodnikowych: oleje roślinne, algi morskie, orzechy, pestki słonecznika, migdały, owies, orkisz, nasiona sezamu (koniecznie podprażone przed spożyciem). Również owoce bogate w retinoidy, flawonoidy, karotenoidy, tokoferole i kwas askorbinowy: czarne porzeczki, czerwone winogrona, kiwi, borówki, gruszki, morele, granaty, owoce róży, dzikiego bzu, aronii, cytrusów, białej morwy. Warzywa: marchew, dynia, batat, czosnek, cebula, por, awokado, brokuły, nać pietruszki, koperek, kapusta, papryka, pomidory.

2.     Po drugie konieczne jest wzmocnienie organizmu w ogóle. Z całego serca polecam – korzeń traganka błoniastego (huang qi) – czyli żółty lider. Jest to „zioło młodości” niezwykle cenione na Dalekim Wschodzie. Dodaje sił witalnych i energii życiowej poprzez wspieranie układu pokarmowego oraz układu immunologicznego. Może być zażywany w postaci wywarów, tabletek lub dodawany do potraw. Dla mnie jest to punkt obowiązkowy w kuchni. Dodaję go do zup, owsianek, kompotów. Podaję synowi w stanach zmniejszonej odporności, aby jego organizm samodzielnie wygrał walkę z patogenami. Idealnie sprawdza się w przypadku tzw. zmęczonego typu starzenia się. Słyszę wtedy określenia „czuję jakby moja twarz opadła do poziomu kolan”. Chińczycy mówią, że traganek wzmacnia i unosi Qi – energię życiową w górę i rzeczywiście w taki sposób działanie traganka jest odczuwane. Na pewno do traganka jeszcze wrócę przy okazji kolejnego artykułu.

3.     Po trzecie – działanie od zewnątrz poprzez aplikowanie na skórę hydratu kolagenu rybiego. Wyniki licznych badań aplikacyjnych i aparaturowych efektów działania hydratów kolagenu na skórę skłoniły mnie do uwzględnienia w planie wspierającym młodość skóry również i tą pozycję pielęgnacyjną. Zapewne wiele osób w tym miejscu zapyta: Ale jak to? Przecież kolagen się nie wchłania… Oczywiście kolagen nie jest transepidermalny w sensie dosłownym. Nawet kolagen molekularny – trzeciorzędowy, który tu proponuję miałby ograniczone możliwości przenikania w postaci nienaruszonej 3-helisy, ponieważ nawet i ona jest nieco za duża. Okazuje się jednak, że mechanizm działania hydratu kolagenowego jest znacznie bardziej złożony. Podjednostki strukturalne kolagenu (polipeptydy i aminokwasy) przedzierają się do wnętrza skóry – do macierzy międzykomórkowej okolic około fibroblastowych  drogą pozakomórkową – wzdłuż kanałów łojowych, włosowych i złogów keratyny. Podczas tej wędrówki stymulują korneocyty do wzmożonej produkcji cytokin typu FGF i TGF wspierając tym samym funkcje odpornościowe skóry. Nieliczne peptydy kolagenowe nazywane z biochemii „sygnałowymi” wnikają nawet do jądra fibroblastów wspierając tym samym proces kolagenogenezy (sytntezy kolagenu). Korzyści z aplikacji naskórkowej hydratu kolagenowego jest wiele, min.: efektywne nawilżenie skóry, pogrubienie naskórka, zwiększenie ilości mucyny i substancji śluzowych w warstwie brodawkowej skóry (rzecz niezwykle istotna w przypadku osób z AZS czy po prostu suchością skóry). Hydrat kolagenowy skutecznie radzi sobie z redukcją zmarszczek na tle suchości skóry, niedostatecznego zatrzymywania wody i substancji lipofilowych w epidermie. Na wiele lat potrafi zatrzymać proces tworzenia się nowych zmarszczek typu „starczego”.  Optycznie napręża takie defekty skóry, jak: zmarszczki mimiczne, a nawet „ worki pod oczami”. Wspomagająco z zadziwiającymi efektami stosowany jest przy stanach zapalnych w przebiegu różnych dermatoz skórnych, w tym: trądzik różowaty, jak również jako profilaktyka raka skóry. Po upływie 2 tygodni stosowania hydratu kolagenowego Twoja skóra będzie gładsza w dotyku, zmniejszy się głębokość zmarszczek, zwiększy się poziom jej nawilżenia, będzie wyraźnie jędrniejsza. Zdrowszy i wypoczęty wygląd Twojej skóry z kolei wpłynie pozytywnie na Twoje samopoczucie. Chętnie dobiorę dla Ciebie odpowiedni preparat w trakcie konsultacji.

Zaopatrując nasz organizm w powyższe możemy kontrolować nawet 1/3 procesów wolno – rodnikowych, które to wpływają na jakość i długość naszego życia. W świetle owej wiedzy bez wątpienia możemy optymistyczniej patrzeć na naszą przyszłość i lata starości. Mając możliwość wpłynąć na syntezę „białka młodości”, a tym samym na kondycję całej tkanki łącznej i na procesy oksydacyjne, a w dłuższej perspektywie na pojawienie się większości chorób wieku starczego niemądrym byłoby z takiej możliwości nie skorzystać.

 

Beauty Dash

Pieprzony trądzik

Temat trądziku większości z nas jest dość znany, czasem więcej, czasem mniej. Gdzie się nie obejrzymy tam ten temat się przewija, czy to w telewizji, czy w galeriach, w rozmowie…

Beauty Dash

Rewitalizacja skóry po lecie

Odnowa skóry po lecie to konieczność, jeżeli chcemy zachować jak najdłużej młody wygląd. Lato jest to cudowny okres dodający nam energii, czas wakacji i słonecznych dni. Niestety oprócz wspaniałych wspomnień…