Beauty Dash

ZDROWIE KOBIETY – NIEZAWODNE SPOSOBY NA ODŻYWIENIE KRWI.

Kondycja i wygląd kobiety są odzwierciedleniem min. stanu krwi. Atrakcyjność kobiety rozumiana jest na wieloraki sposób. Nie bez znaczenia jest tu gibkość ciała, stan skóry, włosów i paznokci, kolor ust, zaróżowienie cery i ten blask w oku. Sięgając do wiedzy starożytnej – medycyny chińskiej możemy zadbać o wszystkie aspekty warunkujące nie tylko urodę, ale także zdrowie na każdym etapie życia – bez względu na to, czy jesteśmy właśnie w okresie dojrzewania, czy zaraz po porodzie i cieszymy się urokami bycia mamą karmiącą, czy wchodzimy właśnie w okres menopauzy. Od zawsze było oczywiste, że zdrowie wewnętrzne idzie w parze z urodą zewnętrzną. Dbanie o piękno ciała „od zewnątrz” nie przyniesie całościowego efektu przy jednoczesnym zaniedbaniu pielęgnacji organizmu „od wewnątrz”, czyli odpowiedniej ilości snu i odpoczynku, czy właściwego żywienia.

Kobiety szczególnie narażone są na niedobory krwi, co wiąże się min. z co miesięczną utratą krwi. Temat ten w kontekście atrakcyjności i zdrowia kobiety traktowany jest dość poważnie i nie powinno się go bagatelizować. U kobiet niedobór krwi może powodować, że ilość krwi menstruacyjnej będzie zmniejszona. Proszę sobie wyobrazić, że zdrowy organizm kobiety przeznacza około 80-100 ml krwi uskuteczniając tym samym wypływ płynów z dróg rodnych, aby zabrać łuszczącą się błonę śluzową z macicy – kiedy nie doszło do zapłodnienia. Jeżeli z kolei organizm jest wyczerpany, bo już ma niedobór krwi to zaczyna ograniczać ten wydatek w postaci krwi miesięcznej. Jeżeli problem niedoboru krwi jest zaawansowany to miesiączka zanika. I tu zaczyna się dość poważny problem. Zazwyczaj w takiej sytuacji lekarz zachodni daje hormony na wywołanie menstruacji, bo przecież nie zawsze niedobór krwi możemy dostrzec w badaniach ginekologicznych. Zatem kobieta mająca zanik menstruacji z powodu niedoboru krwi i dostanie hormony na wywołanie menstruacji to jest trochę tak „jak poganianie zmęczonego osiołka”. Organizm, który ma niedobór Krwi i celowo zatrzymuje menstruację – w sytuacji kiedy jest zmuszony do wznowienia krwawienia będzie co raz słabszy. Także temat krwi choć często tak bagatelizowany – dla nas kobiet jest niezwykle ważny. Zarówno skrócone, jak i wydłużone krwawienia miesiączkowe oraz to jak je przechodzimy są dla nas istotną informacją zwrotną od naszego organizmu i to tylko od nas zależy jak tę informację wykorzystamy – czy wesprzemy nasz organizm, czy nadal będziemy rzucać same sobie przysłowiowe „kłody pod nogi”.

Krew przede wszystkim nawilża i odżywia tkanki ciała. Stanowi materialną podstawę aktywności umysłu. Zatem wszelkie procesy poznawcze, myślenie, zapamiętywanie, rozumienie, regeneracja w czasie snu – w dużej mierze zależą od kondycji krwi. Nie dziwi więc fakt, iż na liście objawów niedoboru krwi znajdą się również objawy związane z naszym samopoczuciem, wydolnością intelektualną, a nie tylko objawy czysto fizyczne. Często spotykane jest to, że osoby z dużym niedoborem krwi są bardzo wrażliwe emocjonalnie i mają tendencję do brania wszystkiego do siebie. Inne objawy niedoboru krwi to: blady język, bladość powłok ciała, w tym skóry, bladość warg, jakby ta krew nie docierała wszędzie tam gdzie trzeba, ponieważ jest jej po prostu za mało i ten poziom wysycenia czerwienią jest za niski. Narządem bardzo wrażliwym na niedobór krwi są oczy. Mówi się, że oczy dobrze widzą, kiedy krew dostatecznie odżywia oczy. Jeżeli nie są one odpowiednio wspierane i nawilżane przez krew w odpowiedni sposób zaczynają być nadwrażliwe na światło. Wówczas możemy odczuwać pieczenie i suchość gałek ocznych. Co więcej jak mamy niedobór krwi wiele rzeczy zaczyna nam „sztywnieć”, np.: ścięgna są mniej elastyczne i tracimy tą swobodę poruszania się z lat młodzieńczych. Skoro krew odżywia i nawilża nie dziwi nas już fakt, że niedobór krwi będzie objawiał się poprzez suchość skóry i jej swędzenie, łamliwość włosów i paznokci. Częste drętwienie kończyn – niewynikające z ucisku mechanicznego to również wskazówka dla nas, że niedobór krwi ma miejsce. Wiele kobiet skarży się na częste wybudzanie w nocy z uczuciem niepokoju – to również może sugerować omawianą patologię.

Dobra widomość jest taka, że człowiek zdrowy, ze zdrowym układem pokarmowym i z powiedzmy dobrze skomponowaną dietą na bieżąco sobie tą krew regeneruje, zwłaszcza w latach młodości. Niestety z biegiem lat zdolność ta słabnie. Więc jeżeli chcemy w organizmie coś odżywić, np. krew to na początku należy zadbać o prawidłową pracę układu pokarmowego. Jest to absolutnie konieczne, bo przecież wszystko to czym chcemy zregenerować krew, czy płyny ciała musi zostać w pierwszej kolejności dobrze przekształcone i strawione. Nie ma mowy u skutecznym odżywieniu krwi bez sprawnie działającego układu pokarmowego. Dopiero więc jak już jesteśmy pewni, że nasz układ pokarmowy działa jak należy możemy zastanowić się nad tym jakie pokarmy zastosować, aby proces wytwarzania krwi przebiegał optymalnie.

Zakładając zatem, że nasz żołądek i jelita pracują bez zarzutu to możemy wprowadzić do diety tzw.: toniki krwi, czyli: słodkie czerwone owoce – jagody kolcowoju, ciemne czereśnie, ciemne winogrona, figi, daktyle czerwone. Podobnie można stosować warzywa: brokuły, szpinak, koperek, natkę pietruszki, buraki. Należy jednak pamiętać, że żelazo występujące w roślinach jest bardzo słabo przyswajalne. Powodem tego jest fakt, że obecne w roślinach żelazo jest żelazem niehemowym. Z tego tytułu wegetarianie mogą cierpieć na niedobory żelaza i niedokrwistość. Istnieją jednak metody pozwalające na przesunięcię tego żelaza niehemowego na inną wartościowość i uzyskać żelazo hemowe, czyli takie, które jest np. w wątróbce. Jedną z takich metod jest dodawanie produktów kwaśnych do produktów roślinnych bogatych w żelazo. Więc jak jemy buraczki to z dodatkiem kiszonego ogórka albo w postaci zakwasu buraczanego. Kolejna rzecz o której warto pamiętać przy diecie odżywiającej krew to fakt, iż wchłanianie żelaza utrudnia także spożycie w tym samym posiłku czegoś bogatego w wapń. Więc np.: kładziemy sobie pieczoną wątróbkę na chleb z nadzieją, że sobie odżywimy krew, a druga kromka jest z serem to już nie będziemy w stanie tego żelaza dobrze wykorzystać. Podobnie picie kawy, czy palenie papierosów przeszkadza w odpowiednim odżywieniu krwi. Niezastąpionymi również tonikami krwi są produkty wysokobiałkowe: jajka (zwłaszcza żółtka), wołowina, mięso kaczki, dobrej jakości kurczaki oraz wątróbka (kurza, królicza, gęsia, jagnięca i inne.)

Od niedawna w farmakopei polskiej X znajdziemy opisy 40 ziół chińskich jako oficjalnie uznanych, że działają. Moje ulubione zioła działające krwiotwórczo i które szczerze polecam to:

  1. Korzeń dzięgla chińskiego – szczególnie korzystne dla Pań z objawami wychłodzenia i dolegliwościami ginekologicznymi
  2. Korzeń rdestu wielokwiatowego – odżywia krew i nawilża jelita ułatwiając wypróżnianie
  3. Korzeń piwonii – zioło nieco ochładzające, odżywia krew

Dla koneserów win polecam wino wzmacniające krew:

100g daktyli Da Zao (jeżeli nie są dostępne to używamy zwykłych z upraw ekologicznych) i 1 butelka wytrawnego wina czerwonego. Daktyle zalać winem w szklanym naczyniu, odstawić w ciemne i chłodne miejsce na 12 dni, odlać płyn do innego naczynia, przechowywać szczelnie zamknięte i przyjmować codziennie wieczorem małą szklaneczkę (25-50g).

 

Skomentuj