Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/server495035/ftp/dariadrazkiewicz/wp-content/plugins/seo-ultimate/modules/class.su-module.php on line 1195
Zdrowie | Daria Drążkiewicz – kosmetolog, szkoleniowiec, gabinet kosmetyczny Kraków, Katowice, Gliwice, Tychy, Miejsce piastowe, Zawiercie

Archives

Beauty Dash

ZDROWIE KOBIETY – NIEZAWODNE SPOSOBY NA ODŻYWIENIE KRWI.

Kondycja i wygląd kobiety są odzwierciedleniem min. stanu krwi. Atrakcyjność kobiety rozumiana jest na wieloraki sposób. Nie bez znaczenia jest tu gibkość ciała, stan skóry, włosów i paznokci, kolor ust, zaróżowienie cery i ten blask w oku. Sięgając do wiedzy starożytnej – medycyny chińskiej możemy zadbać o wszystkie aspekty warunkujące nie tylko urodę, ale także zdrowie na każdym etapie życia – bez względu na to, czy jesteśmy właśnie w okresie dojrzewania, czy zaraz po porodzie i cieszymy się urokami bycia mamą karmiącą, czy wchodzimy właśnie w okres menopauzy. Od zawsze było oczywiste, że zdrowie wewnętrzne idzie w parze z urodą zewnętrzną. Dbanie o piękno ciała „od zewnątrz” nie przyniesie całościowego efektu przy jednoczesnym zaniedbaniu pielęgnacji organizmu „od wewnątrz”, czyli odpowiedniej ilości snu i odpoczynku, czy właściwego żywienia.

Beauty Dash

JAK NA CO DZIEŃ WSPIERAĆ MŁODOŚĆ SKÓRY ?

Wyobraźmy sobie, że skóra jest jak ogród. Aby ogród był piękny i dawał bogate plony potrzebuje pewnych surowców: wody, mikroelementów, dostępu światła – podobnie skóra potrzebuje stałego dostarczania jej węglowodanów, aminokwasów, wody i innych substancji, by móc sprawnie  wytwarzać nowe pełnowartościowe komórki i materiały je zabezpieczające. Ogród aby mógł pracować w pełnym rytmie wytwórczym musi mieć zachowaną równowagę biologiczną. Każdy ogrodnik wie, że dla zachowania jakości produktów najważniejsza jest gleba, jej zasobność i struktura. Wszelkie nawozy chemiczne będą zaburzać tą równowagę i niszczyć pożyteczne organizmy. W ogrodzie jakim jest skóra potrzebne są tłuszcze i aminokwasy niezbędne do utrzymania jej własnego metabolizmu. Podobnie witaminy i minerały są konieczne do zachowania odpowiedniej struktury skóry. Absolutnie niezbędna jest stała dostawa antyoksydantów, które zapobiegają w sensie biologicznym, awarii i korozji tych struktur. Celem podtrzymania tej całej struktury musimy dowozić do niej prze de wszystkim surowce. Naturalnie skóra im jest co raz starsza jest mniej wydajna, daje mniejsze „plony”. Jeżeli natomiast chcemy ją utrzymać w funkcjonalności musimy nieustannie dostarczać jej surowce. Z biegiem lat na skutek postarzenia się skóry co raz więcej surowców będzie się marnować i to jest normalne. To co my musimy wówczas zrobić to „karmić” naszą skórę – dostarczać owych surowców co raz więcej. Jeżeli w naszej skórze i w tkance łącznej nie pojawiają się regularnie właściwe substancje odżywcze, to fibroblasty (komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu) starzeją się, zaczynają chorować i wreszcie umierają.

Istnieje mnóstwo czynników zewnętrznych, fizycznych i chemicznych, np.: gazy spalinowe, azotany, azotyny, pestycydy, herbicydy, które docierają do naszego organizmu i wpływają na proces starzenia się i degradacji kolagenu. Chcąc się przed nimi bronić musimy dostarczać do naszego organizmu antyoksydantów, czyli substancji, które zwalczają wolne rodniki. Dlaczego to takie ważne? Otóż wolne rodniki, jako że są niezwykle reaktywne uszkadzają zewnętrzną błonę komórkową poprzez zniszczenie receptorów komórki i obniżenie jej wrażliwości na działanie hormonów i mediatorów. Co więcej docierają do jądra komórkowego niszcząc DNA i mitochondria zakłócając jednocześnie cały system energetycznego zaopatrzenia komórek. Kiedy w opisany sposób atakowany przez wolny rodnik jest fibroblast, czyli komórka wytwarzająca kolagen ustrojowy – zaczyna się  uprawomocniać wyrok na organizm – lawinowy proces starzenia się. Co więcej utlenianie się wolnych rodników wzmaga  występowalność licznych schorzeń, np.: miażdżycy, co z kolei sprzężeniem zwrotnym jeszcze bardziej przyspiesza proces starzenia się.

W obliczu tak rosnącej liczby zagrożeń ze strony wolnych rodników, które obecnie bezsprzecznie można okrzyknąć mianem „choroby cywilizacyjnej” nie jesteśmy w stanie uzbroić masz organizm w substancje je zwalczające bazując jedynie na tym, co spożywa wschodni Europejczyk. Nawet przy zbilansowanej, indywidualnie i starannie dobranej diecie – zważywszy na jakość obecnej żywności i życiu w ciągłym pędzie nie jest to możliwe. Dlatego też kiedy już wyeliminujemy z życia czynniki, które ułatwiają funkcjonowanie wolnym rodnikom takie jak: palenie tytoniu, promieniowanie UV w nadmiarze, puste jedzenie, stres, nadmierne eksploatowanie organizmu należałoby  rozważyć przyjmowanie biopreparatów podtrzymujących zdrowie, które zawierają: witaminy, minerały, antyutleniacze, enzymy, flawonoidy, aminokwasy i tłuszcze rybie. Za zasadnością suplementacji przemawiają badania przy użyciu mikroskopu, podczas to których wyraźnie widać jak wiele substancji przenika do komórek in vivo, stając się tym samym zdolne do przeprowadzania procesów naprawczych i likwidowania stanów zapalnych.

Proponuję więc sprawdzony i przez co raz szerszą rzeszę osób doceniany program ochrony i wspierania młodości skóry:

1.     Po pierwsze nasze działanie powinno być skierowane w stronę ochrony membran (błon) komórkowych przed wspomnianymi wolnymi rodnikami. Błony komórkowe charakteryzuje struktura tłuszczowo – wodna. W wyniku ingerencji wolnych rodników, np. podczas zażywania długich kąpieli słonecznych kwasy tłuszczowe utleniają się – podobnie jak jełczeje masło.  Kiedy wolne rodniki wtargną do wnętrza komórki rozmnażają się  niezwykle szybko. Aby skutecznie zapobiec zniszczeniom przez nie czynionych należy od rana do wieczora bronić się przed nimi. Ta nieustanna walka jest wpisana w nasz życiorys i dopóki jest zwycięska my utrzymujemy młodość i witalność.

Narzędzi do owej walki jest dużo, min.:

·       Witamina E, która to ochrania substancje tłuszczowe i oleiste. Codzienne  spożywanie oleju lnianego będzie skutecznie podtrzymywać w dobrym stanie strukturę tłuszczowo – wodną membran komórkowych wszystkich komórek naszego ciała. Co więcej wit. E (tokoferol) chroni karoteny, które wspierają funkcje obronne komórek skóry. Im więcej karotenu zgromadzi się w błonach komórkowych tym ich funkcje ochronne są sprawniejsze.

·        Selen – niezwykle ważny pierwiastek, ponieważ to przy jego udziale powstaje peroksydaza glutationu, czyli enzym okrzyknięty „obrońcą młodości” z uwagi na funkcje ochronne membran komórkowych. Niestety w pokarmach występują jego śladowe ilości. Selen znajdziemy w algach morskich, drożdżach piwnych, zbożach, wątrobie, rybach i owocach morza. Zalecana jest jednak jego suplementacja.

·        Witamina C – jeden z najważniejszych przeciwutleniaczy i substancja niezbędna do syntezy kolagenu ustrojowego. Co więcej we współpracy z selenem, który bierze udział w wytwarzaniu peroksydazy glutationu – wit. C wspomniany enzym ochrania. Co więcej dba o naczynia krwionośne twarzy, których kondycja jest istotna dla sprawnego transportowania substancji aktywnych do skóry, także tych aplikowanych naskórkowo. Wspomaga absorpcję żelaza z żywności, wspólnie z kwasem foliowym i wit. B12 pobudza produkcję krwinek czerwonych. Wykazuje działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze. Kiedy decydujemy się na suplementację wit. C musimy zwrócić uwagę na to, aby nie była to syntetyzowana forma kwasu askorbinowego, która najczęściej pozyskiwana jest z dekstrozy kukurydzianej (oznaczana jako E300), ale naturalna wit. C. Natomiast taka może powstać jedynie w świecie przyrody, w połączeniach flawonoidowych, całkowicie przyswajalna przez nasze organizmy. Mowa tu o wit. C z warzyw, owoców czy roślinnych pędów wzrostu. Tylko w przypadku suplementu posiadającego ekstrakt z powyższych możemy spodziewać się rzeczywistego działania.

·        Bromelina – substancja naturalnie występująca w ananasach posiada wyjątkowe właściwości min.: wspomaga budowanie białek kolagenowych poprzez dostarczanie organizmowi aminokwasów proliny i glicyny, które wchłaniane są bezpośrednio do tkanki łącznej. Ciekawostką jest także, że uszczelnień bruzd podskórnych, będących zaczątkiem przyszłych widocznych zmarszczek dokonują efektywnie proteazy, czyli enzymy rozszczepiające białka. Chcąc wykorzystywać owy mechanizm należy spożywać duże ilości bromeliny.

·        Koenzym Q10 występuje w centrach energetycznych komórek – mitochondriach i zapewnia około 95% łącznej energii organizmu człowieka. Nasz organizm naturalnie wytwarza koenzym Q10 lecz często w niewystarczających ilościach.

·        Naturalne pokarmy bogate w inhibitory reakcji wolnorodnikowych: oleje roślinne, algi morskie, orzechy, pestki słonecznika, migdały, owies, orkisz, nasiona sezamu (koniecznie podprażone przed spożyciem). Również owoce bogate w retinoidy, flawonoidy, karotenoidy, tokoferole i kwas askorbinowy: czarne porzeczki, czerwone winogrona, kiwi, borówki, gruszki, morele, granaty, owoce róży, dzikiego bzu, aronii, cytrusów, białej morwy. Warzywa: marchew, dynia, batat, czosnek, cebula, por, awokado, brokuły, nać pietruszki, koperek, kapusta, papryka, pomidory.

2.     Po drugie konieczne jest wzmocnienie organizmu w ogóle. Z całego serca polecam – korzeń traganka błoniastego (huang qi) – czyli żółty lider. Jest to „zioło młodości” niezwykle cenione na Dalekim Wschodzie. Dodaje sił witalnych i energii życiowej poprzez wspieranie układu pokarmowego oraz układu immunologicznego. Może być zażywany w postaci wywarów, tabletek lub dodawany do potraw. Dla mnie jest to punkt obowiązkowy w kuchni. Dodaję go do zup, owsianek, kompotów. Podaję synowi w stanach zmniejszonej odporności, aby jego organizm samodzielnie wygrał walkę z patogenami. Idealnie sprawdza się w przypadku tzw. zmęczonego typu starzenia się. Słyszę wtedy określenia „czuję jakby moja twarz opadła do poziomu kolan”. Chińczycy mówią, że traganek wzmacnia i unosi Qi – energię życiową w górę i rzeczywiście w taki sposób działanie traganka jest odczuwane. Na pewno do traganka jeszcze wrócę przy okazji kolejnego artykułu.

3.     Po trzecie – działanie od zewnątrz poprzez aplikowanie na skórę hydratu kolagenu rybiego. Wyniki licznych badań aplikacyjnych i aparaturowych efektów działania hydratów kolagenu na skórę skłoniły mnie do uwzględnienia w planie wspierającym młodość skóry również i tą pozycję pielęgnacyjną. Zapewne wiele osób w tym miejscu zapyta: Ale jak to? Przecież kolagen się nie wchłania… Oczywiście kolagen nie jest transepidermalny w sensie dosłownym. Nawet kolagen molekularny – trzeciorzędowy, który tu proponuję miałby ograniczone możliwości przenikania w postaci nienaruszonej 3-helisy, ponieważ nawet i ona jest nieco za duża. Okazuje się jednak, że mechanizm działania hydratu kolagenowego jest znacznie bardziej złożony. Podjednostki strukturalne kolagenu (polipeptydy i aminokwasy) przedzierają się do wnętrza skóry – do macierzy międzykomórkowej okolic około fibroblastowych  drogą pozakomórkową – wzdłuż kanałów łojowych, włosowych i złogów keratyny. Podczas tej wędrówki stymulują korneocyty do wzmożonej produkcji cytokin typu FGF i TGF wspierając tym samym funkcje odpornościowe skóry. Nieliczne peptydy kolagenowe nazywane z biochemii „sygnałowymi” wnikają nawet do jądra fibroblastów wspierając tym samym proces kolagenogenezy (sytntezy kolagenu). Korzyści z aplikacji naskórkowej hydratu kolagenowego jest wiele, min.: efektywne nawilżenie skóry, pogrubienie naskórka, zwiększenie ilości mucyny i substancji śluzowych w warstwie brodawkowej skóry (rzecz niezwykle istotna w przypadku osób z AZS czy po prostu suchością skóry). Hydrat kolagenowy skutecznie radzi sobie z redukcją zmarszczek na tle suchości skóry, niedostatecznego zatrzymywania wody i substancji lipofilowych w epidermie. Na wiele lat potrafi zatrzymać proces tworzenia się nowych zmarszczek typu „starczego”.  Optycznie napręża takie defekty skóry, jak: zmarszczki mimiczne, a nawet „ worki pod oczami”. Wspomagająco z zadziwiającymi efektami stosowany jest przy stanach zapalnych w przebiegu różnych dermatoz skórnych, w tym: trądzik różowaty, jak również jako profilaktyka raka skóry. Po upływie 2 tygodni stosowania hydratu kolagenowego Twoja skóra będzie gładsza w dotyku, zmniejszy się głębokość zmarszczek, zwiększy się poziom jej nawilżenia, będzie wyraźnie jędrniejsza. Zdrowszy i wypoczęty wygląd Twojej skóry z kolei wpłynie pozytywnie na Twoje samopoczucie. Chętnie dobiorę dla Ciebie odpowiedni preparat w trakcie konsultacji.

Zaopatrując nasz organizm w powyższe możemy kontrolować nawet 1/3 procesów wolno – rodnikowych, które to wpływają na jakość i długość naszego życia. W świetle owej wiedzy bez wątpienia możemy optymistyczniej patrzeć na naszą przyszłość i lata starości. Mając możliwość wpłynąć na syntezę „białka młodości”, a tym samym na kondycję całej tkanki łącznej i na procesy oksydacyjne, a w dłuższej perspektywie na pojawienie się większości chorób wieku starczego niemądrym byłoby z takiej możliwości nie skorzystać.

 

Beauty Dash

Metody upiększania w medycynie chińskiej. Masaże próżniowe bańkami chińskimi.

Zabiegi przy użyciu baniek chińskich stosowane są w medycynie chińskiej od kilku tysięcy lat. Tego typu terapie wykorzystujące podciśnienie z masażem i akupresurą należą do bardzo starych metod leczenia. Zarówno w medycynie wschodniej jak i zachodniej bańki wywodzą się z praktyk, w których wierzono, że choroba może zostać wyciągnięta przez skórę. Kiedyś używano do tego celu wydrążonych rogów, następnie były to bańki bambusowe, obecnie są to bańki szklane i gumowe. Te ostatnie najczęściej stosowane są do próżniowego masażu twarzy, a także wspomagająco przy obrzękach limfatycznych twarzy i ciała. Bańki gumowe są proste w użyciu i dają możliwość pracy na każdym obszarze twarzy, niezależnie od kształtu masowanej powierzchni. Dzięki regulacji stopnia zassania bańki poprzez uciskanie jej w odpowiednim miejscu, siła masażu może być indywidualnie dopasowywana do rodzaju skóry klienta. Podciśnienie powstające w bańce podczas masażu zasysa skórę oraz tkanki leżące pod nią. W efekcie poprawia się ukrwienie skóry, a tym samym przyspiesza jej metabolizm. Masaż pozwala wyeliminować zjawisko stagnacji w skórze i pobudza „oddech” skóry. Usprawnieniu ulega praca mięśni twarzy, które to w wyniku zbyt silnego skurczu zakłócają procesy odżywcze skóry. Najważniejszym jednak elementem pracy z bańkami chińskimi, jako że głównymi wrogami naszej urody są problemy limfostazy jest usprawnienie przepływu limfy w obrębie twarzy. Zakłócenia pracy układu limfatycznego twarzy mogą objawiać się jako pogorszenie cery, przejawy alergii, zapalenia skóry, wągry, osutka trądzikowa, łojotok, rozszerzenie naczyń włosowatych, rozszerzone pory, zmiany pigmentacyjne i wiele innych. Układ limfatyczny jest jednym z naturalnych mechanizmów obronnych organizmu, stanowi jedyną drogę usuwania nadmiaru cieczy tkankowej oraz toksyn z przestrzeni międzytkankowej. 83% substancji toksycznych gromadzi się właśnie w przestrzeni międzytkankowej – między tkankami, a naczyniami limfatycznymi. W wyniku tych chronicznych procesów detoksykacyjnych węzły limfatyczne często doznają uszkodzeń, a zanieczyszczone tracą aktywność. Organizm, który nie jest w stanie przepuścić zanieczyszczonej limfy przez niepracujący węzeł limfatyczny, wyrzuca ją na powierzchnię skóry, traktując ją jako swego rodzaju „wyjście ewakuacyjne”. Uważa się, że efektem tego jest większość stanów chorobowych skóry. W naszym organizmie codziennie na drodze naturalnych procesów metabolicznych umiera około miliarda komórek, a produkty ich rozpadu zaczynają się gromadzić w tkankach. W tym samym czasie układ immunologiczny zwalcza wirusy i bakterie , których produkty rozpadu także gromadzą się w tkankach. Co więcej toksyny i wolne rodniki docierające z zewnątrz razem z pokarmem, powietrzem i wodą oraz te, które powstają w organizmie na skutek indywidualnych aspektów takich jak: stres, nieprawidłowe odżywianie również gromadzą się w przestrzeni międzynaczyniowej. Dlatego ważne jest w obliczu tak wielu zagrożeń zatroszczenie się o funkcjonowanie ogólnego systemu drenażu limfy w organizmie, czego idealnym dopełnieniem w ramach terapii pielęgnacyjnych twarzy są masaże próżniowe przy użyciu baniek chińskich. Regularnie wykonywane masaże próżniowe pozytywnie wpłyną na krążenie krwi, limfy i płynu śródmiąższowego. Poprzez wywołanie miejscowego rozszerzenia naczyń krwionośnych i limfatycznych dochodzi do usprawnienia docierania tlenu oraz mediatorów przeciwzapalnych do poziomu skóry. Z punkty widzenia medycyny chińskiej podciśnienie wywołuje mocny ruch Qi i Krwi. Znane chińskie powiedzenie mówi: „zastój Qi jest matką 100 chorób”. Na poziomie fizycznym chodzi tu o płyny ciała: limfę, krew i śluz. Dla zachowania zdrowia i witalności ważne jest zapobieganie zastojom w ciele. W medycynie chińskiej zastoje poruszane są poprzez wykonywanie akupunktury oraz manualnych manipulacji przyrządami, a także przez dobór odpowiednich ćwiczeń i ziół do stosowania w warunkach domowych. Zastosowanie baniek chińskich w terapiach pielęgnacyjnych twarzy daje również możliwość łączenia ich z różnymi technikami masażu, które również będą wspierać układ limfatyczny i zapewniać przyjemnych doznań z zabiegu. Aby zatem przerwać to błędne koło problemów ze skórą, a tym samym ze zdrowiem i osiągnąć sukces terapeutyczny powinniśmy podążać jednocześnie w kilku kierunkach.

Pełny zabieg:
1. Diagnoza:
• Wypełnienie kwestionariusza, wyeliminowanie ewentualnych przeciwwskazań.
• Dokładne obejrzenie twarzy, cery i języka.
2. Zabieg:
• Masaż górnej części pleców, szyi i twarzy – około 15-20min.
• Masaż twarzy bańkami chińskimi – około 10 – 20min.
3. Akupunktura twarzy – czas pozostawienia igieł w skórze – około 20min.
4. Akupunktura ciał – czas pozostawienia igieł w skórze – około 20min.
5. Maska ze składnikami aktywnymi indywidualnie dobrana do potrzeb skóry na zakończenie zabiegu (po usunięciu igieł).
6. Wmasowanie kremu kończącego.
7. Zalecenia indywidualne.

Beauty Dash

Metody upiększania w medycynie chińskiej. Akupunktura kosmetyczna.

Tradycyjna medycyna chińska właściwe dbanie o skórę rozumie jako nie tylko zabiegi zewnętrzne, ale w głównej mierze skupia się na regulacji tego co dzieje się w środku. Narzędziami jakie do tego stosuje są tradycyjna dietetyka chińska, ziołolecznictwo, akupunktura kosmetyczna, bańki chińskie, rollery, guasha i moksa.

Akupunktura kosmetyczna.
Akupunktura kosmetyczna twarzy funkcjonuje od tysięcy lat w Chinach i była używana przez najważniejsze i najpotężniejsze kobiety w państwie, przez cesarzowe i konkubiny. Wschodni lekarze zauważyli, że oddziaływanie na poszczególne strefy twarzy oraz ciała ma pozytywne działanie na zdrowie. Strefy te nazwano punktami aktywnymi biologicznie. Ostatecznie w wyniku wnikliwych obserwacji i wielu badań sformułowano technikę akupunktury i opisano kilkaset punktów akupunkturowych znajdujących się na ciele. Współczesna akupunktura kosmetyczna nie opiera się jedynie na nakłuwaniu punktów aktywnych biologicznie, ale wykorzystuje cały potencjał igły akupunkturowej dokonując mikroiniekcji na całym obszarze twarzy. Igłą akupunkturową możemy podziałać na praktycznie wszystkie elementy skóry, modyfikując jedynie głębokość wkłuć. Obok naskórka i skóry właściwej niezwykle ważną warstwą do nakłuwania jest tkanka podskórna. Jest ona uposażona w liczne naczynia krwionośne i chłonne, a także włókna nerwowe. Od ilości naczyń krwionośnych, ich drożności, zależy właściwe odżywienie i metabolizm skóry. Tkanka tłuszczowa jest również magazynem metabolicznych odpadów, które gromadzą się głównie w obszarach twarzy połączonych z energetycznie wycieńczonymi narządami i układami wewnętrznymi. Stan ten będzie manifestować się poprzez zmianę koloru cery, plamy, czy łojotokowe zapalenie skóry. Szczególnie rolę tkanki tłuszczowej uświadamiają zdjęcia osób z zaawansowanym AIDS, u których to następuje gwałtowny jej zanik przez co ich twarz wygląda często starzej, niż twarz zdrowej osoby w podeszłym wieku. Kolejną ważną strukturą do nakłuwania jest tkanka mięśniowa, a przede wszystkim mięśnie mimiczne. Aktualnie nauka tłumaczy zjawisko uczestniczenia mięśni w tworzeniu kognitywnych napięć ciała, w tym twarzy. Mowa tu o kodach napięciowych, które tworzą się na skutek przeżywanych doznań, a które uczestniczą w tworzeniu się charakterystycznych linii kresowych na skórze twarzy. Nadmierny skurcz mięśni sprawia, że nasza skóra głoduje, jest nieodżywiona. Brak odżywienia powoduje utratę kolagenu i elastyny. Mięśnie mimiczne twarzy przyczepione są jednym końcem do kości, drugim zaś do skóry. Kiedy mięsień się kurczy, ciągnie skórę, a nie kość. Aby móc zlikwidować zmarszczkę powstałą w ten sposób należy zlikwidować to napięcie mięśniowe, a akupunktura kosmetyczna jest idealną metodą działania przeciwskurczowego. Jeżeli mięśnie się rozluźnią to dopływ wody i substancji odżywczych zostanie przywrócony, a skóra odzyska szansę na regenerację. W wyniku zabiegu uwalniane są do przestrzeni międzykomórkowej substancje o wartościach odżywczych, które na co dzień znajdują się wewnątrz komórki. Dzieje się to dopiero pod wpływem uszkodzenia. Jednocześnie aktywują się histiocyty i fibrocyty, a pobudzeniu makrofagów zawsze towarzyszą procesy odmłodzenia na poziomie komórkowym: stare, zużyte komórki i fragmenty ich rozpadu są pożerane przez makrofagi. Dzięki procesom fagocytozy oczyszcza się przestrzeń międzykomórkowa. Zabieg akupunktury kosmetycznej pobudza warstwę podstawną naskórka do produkcji nowych komórek, w warstwie właściwej skóry przywraca prawidłowy metabolizm keratynocytów, przyspiesza ich wędrówkę na powierzchnię skóry, odradza zręb macierzy międzykomórkowej, zwiększa stężenie kwaśnych hydrolaz, przekazuje informacje do wszystkich narządów organizmu.

Możliwości jakie daje nam akupunktura kosmetyczna są niezwykle szerokie. Mianowicie:
• zapobieganie, łagodzenie, a nawet likwidowanie zmarszczek poprzecznych czoła, zmarszczek między brwiami, zmarszczek wokół oczu, zmarszczek wokół ust, czy bruzd nosowo -wargowych;
• poprawienie owalu twarzy poprzez wyrównywanie linii kości policzkowych, a także stosowanie zabiegów profilaktycznych i usuwających ptozę policzków;
• zwiększenie gęstości i jędrności skóry dzięki zintensyfikowaniu produkcji włókien kolagenowych i elastynowych;
• unoszenie kącików ust połączone z korektą bruzd nosowo – wargowych
• likwidacja i łagodzenie obrzęków twarzy łącznie z obrzękami oczu poprzez aktywację limfodrenażu twarzy;
• biorewitalizacja skóry twarzy, ujednolicenie jej kolorytu poprze aktywację pracy poszczególnych narządów i układów;
• zmniejszenie rozstępów i fałd na skórze brzucha.

Skóra człowieka jako największy organ jest czułym barometrem zdrowia człowieka. Stosując akupunkturę kosmetyczną wpływamy poprzez twarz na cały układ pobudzając naturalne siły odpornościowe ludzkiego organizmu. Efekty akupunktury twarzy widoczne są już po pierwszym zabiegu, ale z uwagi na to, że proces regeneracji skóry trwa 28dni potrzebujemy około miesiąca czasu, aby zobaczyć faktyczne rezultaty. Seria zabiegów wynosi 12 do 16 zabiegów. Zaleca się także zabiegi podtrzymujące z jednoczesnym podkreśleniem istoty utrzymywania względnego stanu równowagi w organizmie za pomocą diety i praktyk relaksacyjnych. Zadaniem kosmetologa jest utrzymanie świadomości klienta, że taka wizyta raz w miesiącu jest dla niego korzystna. Należy w nim wyrobić tą świadomość i potrzebę utrzymywania zdrowia i urody. Akupunktura kosmetyczna bez wątpienia jest jedną z najbardziej obiecujących metod promowania zdrowia człowieka i pielęgnowania urody. Może być znaczącym narzędziem etapowego programu odmładzania w gabinetach kosmetologicznych.

Beauty Dash

Medycyna chińska w kontekscie zdrowia i urody.

Już kilka tysięcy lat temu chińscy mędrcy zauważyli zależność między stanem zdrowia, a zewnętrzną atrakcyjnością. Długie, gęste i lśniące włosy to marzenie niejednej kobiety. Podobnie błyszczące oczy z żywym spojrzeniem i ciemną oprawą. Harmonijne rysy twarzy, skóra o jednolitym kolorze i strukturze, białe zęby, pełne i różowe usta bez wątpienia są wyrazem atrakcyjności. Towarzyszące im – proporcjonalna sylwetka, wąska talia, pełne piersi i krągłe pośladki to atrybuty pełni sił witalnych i zdrowia. W Tradycyjnej medycynie chińskiej za piękne uchodzi to, co jest wykładnią zdrowia. Zatem w oparciu o tę filozofię można stwierdzić, że rzeczywista dbałość o urodę, to ta bazująca na dbałości o wnętrze. Obserwując kanony urody, a także i wartości, które pojawiły się na zachodzie na przestrzeni kilku kolejnych epok zauważyć można, że ulegają one ciągłym zmianom i modzie. Często to co uchodzi aktualnie za piękne, według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest przejawem mniejszej lub większej patologii.

Filozofia medycyny chińskiej.
Medycyna chińska sięga swoimi początkami kilka tysięcy lat wstecz i stanowi obok Ajurwedy najstarszą medycynę świata. To wiedza oparta na znajomości sekretów ciała, umysłu i potężnym ziołolecznictwie. Medycyna chińska to system, przy znajomości którego można bardzo wcześnie wykrywać zaburzenia pojawiające się w organizmie. Widząc pewną tendencję do jakiś schorzeń możemy zapobiec pojawianiu się pewnych zaburzeń u danej osoby. Dlatego ogromny nacisk w medycynie chińskiej kładzie się na profilaktykę i holistyczne podejście do człowieka. Stało się to powodem, dla którego w ciągu ostatniego półwiecza znacznie wzrosła popularność medycyny chińskiej na Zachodzie. Zachodnia medycyna alopatyczna wciąż dzieli organizm na części, oddziela ciało ludzkie od umysłu. Stanowi to swego rodzaju przepaść pomiędzy postrzeganiem świata w kulturze zachodniej, a w kulturze chińskiej. Słynna chińska maksyma mówi: „Nie możliwe jest zrozumienie części, bez zrozumienia całości.” Oznacza to, że nie zajmujemy się jedynie skórą, jak ktoś ma trądzik, czy układem pokarmowym jak ktoś ma zaparcie – tylko patrzymy na człowieka jako całość i dopiero w kontekście zrozumienia całości możemy zrozumieć dlaczego takie, a nie inne objawy mają miejsce.

Diagnoza w medycynie chińskiej.
Przez lata medycy chińscy wykształcili wnikliwe metody diagnozy, min.: diagnoza z twarzy, dłoni, pulsu, języka, a także wywiadu. Medyk na dworze cesarskim, jako że odpowiadał za zdrowie zarówno cesarza, jak i jego rodziny motywację do wnikliwych dociekań w tym zakresie miał bardzo dużą. Jego zadaniem było utrzymywanie przy zdrowiu, a nie leczenie. Jeżeli natomiast cesarz zachorował medyk tracił pracę. Doskonalono więc metody diagnoztyczne przez setki lat i choć minęło tak wiele czasu, a świat zmienił się ogromnie wszystkie te systemy sprawdzają się również obecnie. W medycynie chińskiej uważa się, że zaburzenie w naszym organizmie jest wynikiem pewnego splotu okoliczności i czynników: warunków środowiskowych, klimatu, sposobu odżywiania, rodzaju pracy, ilości odpoczynku, relacji osobistych i filozofii życiowej. Natomiast między nimi znajduje się korzeń choroby i jeżeli nie nastąpią odpowiednie zmiany, całkowite wyleczenie nie będzie możliwe albo objawy powrócą w niedalekiej przyszłości. Ma to ogromne znaczenie w terapii skór zarówno objętych fotostarzeniem, jak i tych w przebiegu dermatoz skórnych. Nierzadko obserwuje się poprawę stanu skóry po serii idealnie dobranych do potrzeb danej skóry zabiegów pielęgnacyjnych. Jeżeli jednak nie ustalimy przyczyny problemu i nie wskażemy takiej osobie kierunku zmian i nie uświadomimy jej, że dla zachowania osiągniętego efektu należy wprowadzić konkretne zmiany w swoim życiu – zaburzenia powrócą.

Holistyczne zrozumienie w medycynie chińskiej.
Ostatnio dużo mówi się na temat holistycznego podejścia do klienta. Pojęcie to różnie jest postrzegane przez medycynę zachodu i wschodu. Holistyczne zrozumienie w medycynie chińskiej nie ogranicza się jedynie do funkcjonowania organizmu jako całości materialnej. W medycynie chińskiej człowieka traktujemy jako całość cielesno – duchową. Uważa się, że są bardzo ścisłe relacje między emocjami, które odczuwamy, a funkcjami poszczególnych narządów wewnętrznych i obiegów czynnościowych tych narządów, co znajduje również odzwierciedlenie w stanie naszej skóry. Każdy stan emocjonalny poprzez mięśnie mimiczne wypisuje się na twarzy. Bez problemu możemy ukryć myśli, w przeciwieństwie do tego co czujemy, jak to przeżywamy. Emocje mają także wpływ na przebieg Qi – energii witalnej w naszym ciele. Medycyna zachodnia nie uznaje pojęcia „Qi”, czy „energia witalna”. Pozostałe zaś systemy medyczne na całym świecie takie pojęcie miały. W ajurwedzie to jest – Prana, w medycynie arabskiej – Ruch, w medycynie greckiej, z której to nasza medycyna zachodnia się wywodzi – Pneuma. Zatem to jakie mamy emocje w bardzo określony sposób wpływa na przepływ Qi, a tym samym na wyraz naszej twarzy oraz stan naszej skóry. Podejście holistyczne w medycynie chińskiej uwzględnia również to, że człowiek funkcjonuje w rytm wszechświata i to co się dzieje w przyrodzie odciska piętno też na naszym organizmie, na naszym funkcjonowaniu. Jeżeli rozumiemy to co dzieje się w przyrodzie, a co przez Chińczyków opisywane było za pomocą narastania Yang i wycofywania się Yin to możemy biorąc ten aspekt pod uwagę uczynić nasze terapie i profilaktykę bardziej skutecznymi, niż w przypadku bagatelizowania aspektu czasu, sezonowości i wpływu zmian z nich wynikających. Czyli człowiek pod względem energetycznym jest cały czas w interakcji z tym co dzieje się na zewnątrz – czy jest lato, czy zima, czy jest poranek, popołudnie, czy środek nocy. Każdy z nas ma zazwyczaj taki tryb życia, że rano wstaje, przez cały dzień jest aktywny, a w nocy śpi. Co do tej cykliczności nie ma żadnych wątpliwości. Medycyna zachodnia bezwzględnie potwierdza tą cykliczność dobową w kontekście, np..: ciśnienia krwi, rytmu bicia serca, wydzielania różnych hormonów, które to zmieniają się w ciągu doby. Zatem zachodzą zmiany w naszym organizmie, które są po za naszą wiedzą i kontrolą, ponieważ jesteśmy kawałkiem tego, co dzieje się we wszechświecie. Obecnie zjawisko to jest przedmiotem badań epigenetycznych. Dziedzina ta obserwuje proces zmiany ekspresji genów na skutek oddziaływania zarówno czynników wewnętrznych, jak i czynników zewnętrznych, np.: sposób odżywiania, wysiłek fizyczny, stres itd. Wychodząc z założenia, że genom jest „sposobem na życie” to epigenom porównuje się do programu, który ten przepis redaguje, dokonując w nim zmian, wpływając na pracę ciała, proces starzenia się i choroby. Największe badanie epigenetyczne jakie zostało przeprowadzone w populacji ludzkiej dotyczy zjawiska Holenderskiego głodu. W badaniach opublikowanych w 2008 roku badacze udowodnili, że poziom metylacji jednego z genów kodujących białko podobne do insuliny jest mniejszy u osób, których matki głodowały w pierwszych 10 tygodniach ciąży. Konsekwencją owych zmian była większa podatność na konkretne schorzenia. Niezwykły jest fakt, iż zmiany które zaszły w danym genie zachowały się przez 60 lat. Badanie to jest pierwszym potwierdzeniem hipotezy, że wpływ środowiska w życiu płodowym może zmienić genom na całe życie. Co ciekawe takie zmiany zachodzą również w trakcie naszego życia i są odpowiedzią między innymi na styl życia oraz dietę. Ich zadaniem jest adaptacja do środowiska, w którym żyjemy. Mówiąc inaczej to środowisko w jakim się znajdujemy wymusza na nas pewne zmiany, wpływa na to jak wyglądamy, jak jesteśmy uformowani. Pozwala to przypuszczać, że nie bez znaczenia jest to w jakim stanie przyjdzie do nas klientka na zabieg. Jeżeli akurat w danym momencie będzie np.: pod wpływem stresu wpłynie to negatywnie na odpowiedź jej organizmu na terapię. Wszystko opiera się na równowadze w jakiej żyjemy, a medycyna chińska jest perfekcyjną drogą do zachowania równowagi w naszym ciele. Szczególny nacisk kładzie na dostosowywanie swojego trybu życia do pór roku, celem czego jest płynne wchodzenie w kolejne fazy: wiosna, lato, jesień, zima. Jedną z metod wspierania naszej adaptacji do zmieniających się warunków zewnętrznych jest właściwe odżywianie.

Pojęcie Jing.
W medycynie chińskiej funkcjonuje pojęcie Jing. Jing możemy określić jako pakiet, który dostajemy od rodziców, to co dziedziczymy. Decyduje on o ogólnym stanie zdrowia – o naszej konstytucji. Termin „konstytucja” rozumiany jest tu jako coś, co determinuje jakość naszego układu immunologicznego. Zgodnie z medycyną zachodnią stopień odporności danej osoby określa zdolność organizmu do absorbowania substancji odżywczych oraz wykorzystywania tlenu. Według tradycyjnej medycyny chińskiej rodzaj konstytucji głównie zależy od cech wrodzonych. Niemniej jednak czynniki nabyte, w tym także czynniki indywidualne jak styl życia, nawyki żywieniowe, stan emocji, historia chorób i metod leczenia oraz czynniki środowiskowe mogą odgrywać rolę w procesie rozwoju konstytucji. Więc analogicznie do tego co „dostaliśmy” od naszych przodków i jak to pielęgnujemy tak będzie wyglądać proces i tempo naszego starzenia się. Naturalnym jest fakt, że jedni starzeją się wolniej, a drudzy szybciej. Możemy jednak zgodnie z medycyną chińską ten proces kontrolować poprzez wprowadzenie odpowiednich nawyków, które pomogą w przywracaniu równowagi naszemu organizmowi. Ważne jest uświadamianie klientów, że to w jaki sposób używamy nasze ciało powinno być dostosowane do naszej konstytucji, do tego co otrzymaliśmy w „pakiecie”.

Koncepcja Qi.
Wiodącą koncepcją medycyny chińskiej jest koncepcja Qi określana jako esencja witalna, która jest obecna w każdej rzeczy. W kontekście zdrowia i urody rozpatruje się trzy źródła Qi w życiu człowieka. Mianowicie Qi pierwotne, tzw. Yuan Qi, które jest dziedziczone od rodziców i przekazywane płodowi w chwili poczęcia. Drugim źródłem jest Qi pochodzące z pożywienia, tzw. Gu Qi. Pełnowartościowe Qi pokarmowe potrzebne jest do właściwego funkcjonowania organizmu i utrzymywania zdrowia, jest szczególnie ważne dla codziennego uzupełniania zasobu energii organizmu człowieka. Trzecie źródło stanowi Kong Qi, czyli energia, którą pobieramy z powietrza. Jeżeli żyjemy w miejscu o dużym zanieczyszczeniu lub też oddychamy w sposób nieprawidłowy wówczas otrzymujemy mniej Qi z powietrza. Jeżeli jemy niewłaściwie, spożywając „śmieciowe jedzenie”, bądź jemy w sposób nieodpowiedni dla nas – to konsekwentnie otrzymujemy mniej Qi z pożywienia. W sytuacji kiedy zostaliśmy jeszcze niezbyt dobrze „wyposażeni” przez naszych rodziców, wówczas nie mamy dużo Qi do zużycia i nie możemy jej nadużywać, bez narażenia organizmu na większe koszty. Proces starzenia ma silny związek z jakością pozyskiwania Gu Qi i Kong Qi. Nie możemy zmienić tego co otrzymaliśmy w konstytucji, ale możemy starać się, aby zachować to jak najdłużej. Terapia mająca na celu poprawę urody powinna mieć na uwadze te aspekty oraz dążyć do zachowania stanu zbliżonego równowadze w każdym z nich. Wymaga to także likwidacji wszystkich procesów zastoinowych w organizmie, zanieczyszczeń, chodzi o przywrócenie energetyki wszystkich sił obronnych organizmu, które dalej już same poradzą sobie, zarówno w każdym procesie patologicznym, jak i ze zmianami na twarzy.

Znany fizjolog Profesor I. P. Pawłow laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny zwykł mawiać: „Organizm to samoregulujący i samoodradzający się system”. Nic w nim nie kończy się bezpowrotnie, a przynajmniej do czasu, kiedy ma on siły do regeneracji, a wokół ma właściwe, zgodne z naturą warunki, które wspomogą jego pracę.