Category

Beauty Dash

Beauty Dash

ZDROWIE KOBIETY – NIEZAWODNE SPOSOBY NA ODŻYWIENIE KRWI.

Kondycja i wygląd kobiety są odzwierciedleniem min. stanu krwi. Atrakcyjność kobiety rozumiana jest na wieloraki sposób. Nie bez znaczenia jest tu gibkość ciała, stan skóry, włosów i paznokci, kolor ust, zaróżowienie cery i ten blask w oku. Sięgając do wiedzy starożytnej – medycyny chińskiej możemy zadbać o wszystkie aspekty warunkujące nie tylko urodę, ale także zdrowie na każdym etapie życia – bez względu na to, czy jesteśmy właśnie w okresie dojrzewania, czy zaraz po porodzie i cieszymy się urokami bycia mamą karmiącą, czy wchodzimy właśnie w okres menopauzy. Od zawsze było oczywiste, że zdrowie wewnętrzne idzie w parze z urodą zewnętrzną. Dbanie o piękno ciała „od zewnątrz” nie przyniesie całościowego efektu przy jednoczesnym zaniedbaniu pielęgnacji organizmu „od wewnątrz”, czyli odpowiedniej ilości snu i odpoczynku, czy właściwego żywienia.

Kobiety szczególnie narażone są na niedobory krwi, co wiąże się min. z co miesięczną utratą krwi. Temat ten w kontekście atrakcyjności i zdrowia kobiety traktowany jest dość poważnie i nie powinno się go bagatelizować. U kobiet niedobór krwi może powodować, że ilość krwi menstruacyjnej będzie zmniejszona. Proszę sobie wyobrazić, że zdrowy organizm kobiety przeznacza około 80-100 ml krwi uskuteczniając tym samym wypływ płynów z dróg rodnych, aby zabrać łuszczącą się błonę śluzową z macicy – kiedy nie doszło do zapłodnienia. Jeżeli z kolei organizm jest wyczerpany, bo już ma niedobór krwi to zaczyna ograniczać ten wydatek w postaci krwi miesięcznej. Jeżeli problem niedoboru krwi jest zaawansowany to miesiączka zanika. I tu zaczyna się dość poważny problem. Zazwyczaj w takiej sytuacji lekarz zachodni daje hormony na wywołanie menstruacji, bo przecież nie zawsze niedobór krwi możemy dostrzec w badaniach ginekologicznych. Zatem kobieta mająca zanik menstruacji z powodu niedoboru krwi i dostanie hormony na wywołanie menstruacji to jest trochę tak „jak poganianie zmęczonego osiołka”. Organizm, który ma niedobór Krwi i celowo zatrzymuje menstruację – w sytuacji kiedy jest zmuszony do wznowienia krwawienia będzie co raz słabszy. Także temat krwi choć często tak bagatelizowany – dla nas kobiet jest niezwykle ważny. Zarówno skrócone, jak i wydłużone krwawienia miesiączkowe oraz to jak je przechodzimy są dla nas istotną informacją zwrotną od naszego organizmu i to tylko od nas zależy jak tę informację wykorzystamy – czy wesprzemy nasz organizm, czy nadal będziemy rzucać same sobie przysłowiowe „kłody pod nogi”.

Krew przede wszystkim nawilża i odżywia tkanki ciała. Stanowi materialną podstawę aktywności umysłu. Zatem wszelkie procesy poznawcze, myślenie, zapamiętywanie, rozumienie, regeneracja w czasie snu – w dużej mierze zależą od kondycji krwi. Nie dziwi więc fakt, iż na liście objawów niedoboru krwi znajdą się również objawy związane z naszym samopoczuciem, wydolnością intelektualną, a nie tylko objawy czysto fizyczne. Często spotykane jest to, że osoby z dużym niedoborem krwi są bardzo wrażliwe emocjonalnie i mają tendencję do brania wszystkiego do siebie. Inne objawy niedoboru krwi to: blady język, bladość powłok ciała, w tym skóry, bladość warg, jakby ta krew nie docierała wszędzie tam gdzie trzeba, ponieważ jest jej po prostu za mało i ten poziom wysycenia czerwienią jest za niski. Narządem bardzo wrażliwym na niedobór krwi są oczy. Mówi się, że oczy dobrze widzą, kiedy krew dostatecznie odżywia oczy. Jeżeli nie są one odpowiednio wspierane i nawilżane przez krew w odpowiedni sposób zaczynają być nadwrażliwe na światło. Wówczas możemy odczuwać pieczenie i suchość gałek ocznych. Co więcej jak mamy niedobór krwi wiele rzeczy zaczyna nam „sztywnieć”, np.: ścięgna są mniej elastyczne i tracimy tą swobodę poruszania się z lat młodzieńczych. Skoro krew odżywia i nawilża nie dziwi nas już fakt, że niedobór krwi będzie objawiał się poprzez suchość skóry i jej swędzenie, łamliwość włosów i paznokci. Częste drętwienie kończyn – niewynikające z ucisku mechanicznego to również wskazówka dla nas, że niedobór krwi ma miejsce. Wiele kobiet skarży się na częste wybudzanie w nocy z uczuciem niepokoju – to również może sugerować omawianą patologię.

Dobra widomość jest taka, że człowiek zdrowy, ze zdrowym układem pokarmowym i z powiedzmy dobrze skomponowaną dietą na bieżąco sobie tą krew regeneruje, zwłaszcza w latach młodości. Niestety z biegiem lat zdolność ta słabnie. Więc jeżeli chcemy w organizmie coś odżywić, np. krew to na początku należy zadbać o prawidłową pracę układu pokarmowego. Jest to absolutnie konieczne, bo przecież wszystko to czym chcemy zregenerować krew, czy płyny ciała musi zostać w pierwszej kolejności dobrze przekształcone i strawione. Nie ma mowy u skutecznym odżywieniu krwi bez sprawnie działającego układu pokarmowego. Dopiero więc jak już jesteśmy pewni, że nasz układ pokarmowy działa jak należy możemy zastanowić się nad tym jakie pokarmy zastosować, aby proces wytwarzania krwi przebiegał optymalnie.

Zakładając zatem, że nasz żołądek i jelita pracują bez zarzutu to możemy wprowadzić do diety tzw.: toniki krwi, czyli: słodkie czerwone owoce – jagody kolcowoju, ciemne czereśnie, ciemne winogrona, figi, daktyle czerwone. Podobnie można stosować warzywa: brokuły, szpinak, koperek, natkę pietruszki, buraki. Należy jednak pamiętać, że żelazo występujące w roślinach jest bardzo słabo przyswajalne. Powodem tego jest fakt, że obecne w roślinach żelazo jest żelazem niehemowym. Z tego tytułu wegetarianie mogą cierpieć na niedobory żelaza i niedokrwistość. Istnieją jednak metody pozwalające na przesunięcię tego żelaza niehemowego na inną wartościowość i uzyskać żelazo hemowe, czyli takie, które jest np. w wątróbce. Jedną z takich metod jest dodawanie produktów kwaśnych do produktów roślinnych bogatych w żelazo. Więc jak jemy buraczki to z dodatkiem kiszonego ogórka albo w postaci zakwasu buraczanego. Kolejna rzecz o której warto pamiętać przy diecie odżywiającej krew to fakt, iż wchłanianie żelaza utrudnia także spożycie w tym samym posiłku czegoś bogatego w wapń. Więc np.: kładziemy sobie pieczoną wątróbkę na chleb z nadzieją, że sobie odżywimy krew, a druga kromka jest z serem to już nie będziemy w stanie tego żelaza dobrze wykorzystać. Podobnie picie kawy, czy palenie papierosów przeszkadza w odpowiednim odżywieniu krwi. Niezastąpionymi również tonikami krwi są produkty wysokobiałkowe: jajka (zwłaszcza żółtka), wołowina, mięso kaczki, dobrej jakości kurczaki oraz wątróbka (kurza, królicza, gęsia, jagnięca i inne.)

Od niedawna w farmakopei polskiej X znajdziemy opisy 40 ziół chińskich jako oficjalnie uznanych, że działają. Moje ulubione zioła działające krwiotwórczo i które szczerze polecam to:

  1. Korzeń dzięgla chińskiego – szczególnie korzystne dla Pań z objawami wychłodzenia i dolegliwościami ginekologicznymi
  2. Korzeń rdestu wielokwiatowego – odżywia krew i nawilża jelita ułatwiając wypróżnianie
  3. Korzeń piwonii – zioło nieco ochładzające, odżywia krew

Dla koneserów win polecam wino wzmacniające krew:

100g daktyli Da Zao (jeżeli nie są dostępne to używamy zwykłych z upraw ekologicznych) i 1 butelka wytrawnego wina czerwonego. Daktyle zalać winem w szklanym naczyniu, odstawić w ciemne i chłodne miejsce na 12 dni, odlać płyn do innego naczynia, przechowywać szczelnie zamknięte i przyjmować codziennie wieczorem małą szklaneczkę (25-50g).

 

Beauty Dash

ABSOLUTNY HIT! – NATYCHMIASTOWA REDUKCJA BRUZD I ZMARSZCZEK BEZ UŻYCIA IGŁY.

Wraz z upływem czasu na swojej twarzy możemy obserwować utratę objętości w różnych jej częściach oraz zmianę ogólnych jej proporcji. Zmianom tym towarzyszy migracja tkanek ku dołowi z jednoczesnym zmniejszeniem objętości tkanek miękkich. W konsekwencji związany z młodzieńczą twarzą kształt odwróconego trójkąta, wynikający z największej objętości środkowej części twarzy ulega obróceniu i stopniowo skłania się ku większemu ciężarowi dolnej części twarzy. Ponadto nasilona utrata połączeń pomiędzy skórą, a leżącymi pod nią tkankami miękkimi skutkuje powstawaniem fałdów i bruzd skórnych. Rysy twarzy stopniowo tracą delikatne cechy okresu młodości.

Postęp technologiczny w dziedzinie kosmetologii i medycyny estetycznej dostarcza nam wielu sposobów na skuteczną walkę z oznakami starzenia. Głównym narzędziem w rękach specjalistów jest obecnie usieciowany kwas hialuronowy, który dodaje objętości zdegradowanym już tkankom skutecznie redukując bruzdy i zmarszczki. Popularnie stosowany jest także do zabiegów modelowania ust czy konturowania twarzy.

Do niedawna jedynym sposobem jego aplikacji w skórę był zabieg przy użyciu igły. Jak można się domyśleć nie należy on do najprzyjemniejszych. Mimo zastosowania znieczulenia miejscowego klienci odczuwali mniejszy lub większy dyskomfort w zależności od własnego progu bólu. Niektórzy z uwagi na strach przed samą igłą rezygnowali całkowicie z zabiegów wypełniania usieciowanym kwasem hialuronowym. Postanowiłam wyjść tym osobom na przeciw i wprowadzić do menu zabiegowego bezinwazyjny, bezigłowy i bezbolesny zabieg wypełniania usieciowanym kwasem hialuronowym, który również pozwala na zachowanie pięknej i gładkiej skóry. Urządzenie Hyal Pen, ponieważ to o nim tu mowa wykorzystuje  technologię ciśnieniową, aby przeniknąć przez skórę – ciśnienie 6,5 bar i prędkość do 220m/s. Efekty uzyskiwane przy użyciu Hyal Pena są bardzo zbliżone do tych, które uzyskujemy metodą klasyczną stosując ampułkostrzykawkę z igłą. W przypadku okresu rekonwalescencji po zabiegu – jest on znacznie krótszy i charakteryzuje się zmniejszonym ryzykiem występowania siniaków. Dzięki odpowiednio ustawionych parametrach preparat usieciowanego kwasu hialuronowego zawsze znajdzie się na głębokości skóry właściwej, czyli tam gdzie chcemy. Nie ma tu możliwości podania preparatu zbyt głęboko, co mogłoby stworzyć ryzyko powikłań.  Zatem zabieg jest zabiegiem  bezpiecznym.

Efekty stosowania Hyal Pena:

·         wypełnienie bruzd nosowo – wargowych,

·         wypełnienie linii marionetek,

·         redukcja kurzych łapek,

·         modelowanie ust,

·         rewitalizacja skóry,

·         nawilżenie skóry twarzy,

·         rewitalizacja ust.

Kwas hialuronowy jest naturalnym składnikiem skóry. Znajdziemy go w tkance łącznej całego naszego organizmu. Zadania jakie pełni kwas hialuronowy to wzmacnianie wytrzymałości tkanki łącznej, regulowanie procesów zapalnych, a w związku z tym także przyspieszanie gojenia się ran. Szczególnie znany jest ze swoich zdolności do nawilżania i ujędrniania tkanek. Niestety kwas hialuronowy należący do glikozaminoglikanów jest silnie biodegradowalny i z biegiem lat mamy go co raz mniej. Dlatego tak pożądane jest rekompensowanie tych ubytków poprzez stosowanie zabiegów w kwasem hialuronowym zarówno tym usieciowanym jaki i nieusieciowanym. Oba różnią się między sobą zdolnością do chłonięcia wody i tym samym będą pełnić odmienne funkcje. Usieciowany kwas hialuronowy jest typowym wypełniaczem, który znacznie słabiej chłonie wodę. Jego zadaniem jest głównie uzupełnianie ubytków w tkankach – zwalczanie bruzd i zmarszczek, czy modelowanie twarzy. Oczekuje się od niego pozostanie w tkankach przez kilka miesięcy. Natomiast nieusieciowany kwas hialuronowy jest związkiem silnie chłonącym wodę, którego zadaniem jest nawilżenie i ujędrnienie tkanek. Produkty nieusieciowanego kwasu hialuronowego stosowane są w zabiegach mezoterapii igłowej celem biorewitalizacji skóry, znacznie poprawiając ich jakość.  

Zaskakująco dużo pytań dostaję odnośnie powiększania ust za pomocą Hyal Pena. Otóż efekt, który jesteśmy w stanie uzyskać stosując opisywane urządzenie jest delikatny i naturalny. Absolutnie nie jesteśmy w stanie znacząco powiększyć ust tą metodą  w przeciwieństwie do metody igłowej. Co za tym idzie zabieg jest raczej przeznaczony dla osób, które cenią sobie naturalność.

 

Beauty Dash

JAK SKUTECZNIE ZAPOBIEC PRZEDWCZESNEMU STARZENIU SIĘ?

Kondycja naszej skóry jest odzwierciedleniem tego jak dbamy o kolagen. Podobnie jak kondycja naszych mięśni świadczy o tym, jak dbamy o prawidłową dostawę białka do nich – czemu żaden wyczynowy sportowiec nie zaprzeczy.

Kolagen jest głównym składnikiem tkanki łącznej, będącej podstawową tkanką naszego organizmu, spajającą pozostałe tkanki, zapewniającą podporę, zewnętrzne rusztowania i powłoki (skóra właściwa) oraz ochraniającą wrażliwe części organizmu. Tkanka łączna jest główną częścią składową organów i tkanek. We współpracy z krwią i limfą tworzy środowisko wewnętrzne organizmu, a za jej zadanie przewodnie uznaje się utrzymywanie homeostazy zarówno wszystkich elementów, jak i mikrocząsteczek naszego organizmu.   Kolagen jako najbardziej rozpowszechnione w organizmach ssaków białko  stanowi 1/3 masy wszystkich białek, np. w skórze stanowi prawie 70% ich masy. Można by rzec, że pływamy w morzu kolagenu. Znajdujemy go również po za tkanką łączną, min.: we włosach i paznokciach. W samej skórze właściwej, czyli największym organie naszego organizmu, który nas chroni, wydziela, wydala, oddycha, a także zdobi – znajdziemy około 40% kolagenu. Zatem nie jest obecnie zaskoczeniem fakt, iż kolagen wraz z włóknami elastynowymi nadaje sprężystość i jędrność, wiąże wodę, substancje lipofilowe, a jego ilość i jakość jest odzwierciedleniem kondycji tkanki łącznej, a co za tym idzie lustrzanym odbiciem kondycji całego naszego organizmu.

Przedwcześnie pomarszczona skóra, łamliwe włosy i paznokcie, zwiotczałe mięśnie, słabnący wzrok, niedobory energii życiowej to ewidentne skutki szwankującej gospodarki aminokwasowej, równowagi białkowej. Kolagen – „proteina młodości” niestety jest białkiem silnie biodegradowalnym, dlatego też w organizmie następuje ciągła jego wymiana. Kiedy jednak następuje przewaga procesów degradacji kolagenu nad procesami syntezy, czyli fibroblasty i chondrocyty nie nadążąją za procesami dysymilacji (wytwarzania) kolagenu – rozpoczyna się proces starzenia. Wówczas skóra staje się co raz cieńsza, wiotczeje i wysycha, powstają głębokie zmarszczki, plamy pigmentacyjne, podrażnienia, włosy stają się co raz cieńsze i siwieją, a paznokcie są co raz bardziej kruche. Dochodzi do stopniowego wygasania procesów pełnowartościowego zaopatrywania ustroju w krew, tlen i substancje odżywcze. Także procesy wydalania zużytych metabolitów stają się mniej sprawne. Szczególnie wrażliwy na powyższe zmiany jest nasz układ nerwowy, a więc w głównej mierze praca mózgu, która to do ostatnich chwil potrzebuje niezakłóconych dostaw glukozy, tlenu, wapnia i innych składników mineralnych. W ogóle większość patologii dotykających nasz organizm jest zależnych od kondycji tkanki łącznej. Tkanka łączna natomiast w dużej mierze zależy od tego, czy wymiana kolagenu, jej podstawowego białka, zachodzi dostatecznie często i wydajnie. W tym miejscu, jak to zwykle się dzieje podczas dewagacji na temat zdrowia, urody i młodości wszystko sprowadza się do sprawności naszego układu pokarmowego, jego sił przerobowych, a także zdolności do wykorzystywania i efektywnego wchłaniania tego co spożyjemy. O tym jak wzmocnić swój układ pokarmowy i sprawić, aby był on bardziej produktywny opiszę następnym razem. Bowiem okazuje się, że kolagenogeneza podtrzymywana do późno starczego roku życia stwarza możliwość przesunięcia wyroków natury o nawet kilkanaście lat.

Istnieje zatem wiele sposobów na wspieranie w utrzymywaniu optymalnego poziomu kolagenu zarówno w skórze, jak i w całym organizmie. Na szczególną uwagę zasługują:

1.     Liofilizowany tropokolagen pozyskiwany ze skór rybich. Odkrycia naukowe XXI wieku jednogłośnie potwierdzają fakt, iż jednym z elementów profilaktyki starzenia się skóry jest pobudzenie fibroblastów nie tylko działając od zewnątrz, ale także od wewnątrz. Określa się to mianem odżywiania tkanki łącznej. Za najlepszy biowektor stymulacji fibroblastów i chondrocytów uważa się kolagen III-rzędowy. Niestety ten pochodzący z żywności pozbawiany jest wielu wartości z uwagi na stosowaną obróbkę termiczną. Dlatego też zaleca się zażywanie go w postaci liofilizatu. Zapewnia wówczas pobudzenie odnowy komórkowej, przyspiesza regenerację włókien kolagenowych, zapewnia odżywienie zarówno włosom, skórze, kościom, jak i paznokciom.

Preparaty liofilizowanego kolagenu są niejako „drogą na skróty” w utrzymaniu zdrowia i witalności. Zaopatrują metodą suplementacji nasz organizm w gotowy kompleks aminokwasowy. A należy pamiętać, że stałe wysycanie ustroju optymalną ilością przyswajalnych aminokwasów – zapewnia w płynnych strefach naszego organizmu właściwą ilość kolagenu i prawidłową jego wymianę. Jest to niezwykle korzystne dla naszej tkanki łącznej, która niejako dostaje w prezencie substraty do odbudowy niemal wszystkich elementów tkanki łącznej.

2.     Algi morskie, a w szczególności Morszczyn pęcherzykowaty  (Fucus vesiculous). Obecnie dietetyka kwalifikuje morszczyny do pokarmów najbardziej wartościowych występujących naturalnie na naszej planecie. Morszczyny zawierają więcej wit.C niż cytrusy, cztery razy więcej żelaza niż wołowina, dziesięć razy więcej wapnia niż mleko, są wartościowym źródłem białka. To jeszcze nie wszystko. Powyższe algi są również skarbcem składników odżywczych takich jak:

·        Miedź, mangan, magnez, potas, selen, fosfor, chrom, cynk i jod

·        Witaminy z grupy: A, B, C, E i K

·        Węglowodany i błonnik

·        Większość aminokwasów, min. te będące substratami do budowy białek jak i te mające duże znaczenie dla układu nerwowego

·        Karoten, polifenole

·        Fikoerytrynę – naturalny barwnik zapobiegający fotostarzeniu

·        Enzymy odczepiające cząsteczki cukru od molekuł kolagenowych zapobiegające tym samym degradacji kolagenu

·        Ubichinon (koenzym Q10)

Morszczyny są wyjątkowymi krasnorostami z uwagi na swoją umiejętność gromadzenia w sobie niemalże wszystkich mikroelementów i minerałów, jakie znajdziemy w wodzie morskiej w tym najcenniejsze pierwiastki śladowe.  A to wszystko w formie najbardziej przyswajalnej, ponieważ ich skład mineralny przypomina nasze płyny ustrojowe. Na bazie ekstraktów z alg morszczynów produkuje się obecnie lekarstwa, przyprawy spożywcze, dodatki pokarmowe, kosmetyki, ale również i suplementy, które chętnie proponuję podczas konsultacji kosmetologicznej. Niezbitym dowodem na ogromny potencjał alg morskich jest chociażby fakt, że obecnie istnieje już dziedzina kosmetyki skóry zwana talassoterapią, która wykorzystuje w pielęgnacji skóry głównie algi morskie.

3.     Tokotrienole – obecnie hit suplementacyjny. Tokotrienole to najbardziej przyswajalna postać witaminy E z dotychczas znanych jej form. Jako pierwsza dostała miano „eliksiru młodości” – dodaje wigoru i chęci życia, poprawia wygląd skóry, chroni przed bezpłodnością (podaje się ją przeciwporonnie).

·        Tokotrienole w odróżnieniu od tokoferoli wykazują dodatkowo właściwości przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe i neuroprotekcyjne.

·        Wit. E jest szczególnie ważna dla kwasów tłuszczowych wchodzących w skład błon komórkowych – zapobiega ich degradacji przez wolne rodniki, które przekształca w substancje obojętne. Dzięki temu mogą one w łatwy sposób zostać wydalone z organizmu wraz z moczem. Jest dobra wiadomość ponieważ wiele chorób, w tym cukrzyca pojawia się na skutek nieprawidłowego funkcjonowania błon komórkowych.

·        Wit. E wykazuje także działanie ochronne wobec krwinek czerwonych, które transportują tlen do każdej komórki ciała. Należy pamiętać, że krwinki czerwone także padają ofiarą procesu starzenia się. Proces ten dodatkowo przyspiesza pod wpływem światła i tlenu zniekształcając je. I to też jest skutek utleniania tłuszczów budujących błony komórkowe erytrocytów. Dobra wiadomość jest taka, że wit. E zapobiega temu procesowi.

·        Tokotrienol zmniejsza także ryzyko rozwoju schorzeń naczyń krwionośnych, ponieważ pobudza produkcję substancji przeciwzakrzepowych.

·        Zmniejsza ryzyko rozwoju chorób nowotworowych „współpracując” z witaminami A i C. Jego niedobory bardzo niekorzystnie wpływają na stan układu odpornościowego.

·        Naukowcy potwierdzają fakt, iż regularna suplementacja tokotrienolami zmniejsza nawet do 40% ryzyko chorób krążenia, takich jak miażdżyca, choroba niedokrwienna serca, zawał.

·        W odpowiednich dawkach łagodzi objawy menopauzy.

 

Termin „starzenie się” nie odnosi się tutaj jedynie do wyglądu skóry. To również nasze samopoczucie, chęć do działania, bystry wzrok, to przede wszystkim sprawność funkcjonowania wszystkich układów naszego organizmu. Chcąc zachować młodość i jak najdłużej cieszyć się gładką skórą musimy wspierać nie tylko to co widać z zewnątrz, ale również dbać o wnętrze. Jednym ze sposobów jest suplementacja wolnymi aminokwasami pochodzącymi z dysymilacji kolagenu oraz pozostałymi pozycjami tu opisanymi, które wszystkie razem znajdziemy obecnie w jednym preparacie suplemenatcyjnym. Pozwoli to na skuteczną poprawę kondycji tkanki łącznej, zahamowanie procesów starzenia się i preferencje wielu chorób.

 

 

Beauty Dash

JAK ZREGENEROWAĆ SKÓRĘ PO LECIE – CZYLI JESIENNY PROGRAM PIELĘGNACYJNY SKÓRY.

W jesiennej pielęgnacji skóry głównie skupiamy się na jej regeneracji w celu przywrócenia jej naturalnych funkcji. Nasze działanie będzie ukierunkowane na redukcję tego – co zaistniało na naszej skórze pod wpływem letniego nasłonecznienia, podwyższonej temperatury, być może suchości lub zbyt dużej wilgotności powietrza – w zależności od tego, gdzie to lato mieliśmy przyjemność spędzać. Generalizując możemy stwierdzić, że po okresie letnim nasza skóra boryka się z problemem przebarwień,  nadmiarem zrogowaciałego naskórka, większą ilością zmarszczek mimicznych, które związane są często z nadmierną utratą wody przez naskórek.

Jedną z moich ulubionych metod pielęgnacji skóry są peelingi chemiczne, które z uwagi na swoje szerokie spektrum działania idealnie wpisują się w jesienny plan pielęgnacji skóry. Polegają one na kontrolowanym uszkodzeniu skóry pod wpływem działania kwasów organicznych. Dają nam możliwość usunięcia uszkodzonych struktur zarówno tych komórkowych jak i włóknistych, a finalnie zastąpienia ich nowymi pełnowartościowymi komórkami skóry. Niezwykle ważnym elementem pracy z peelingami chemicznymi jest pobudzenie fibroblastów do  zwiększonej  produkcji kolagenu i kwasu hialuronowego. W efekcie skóra jest zregenerowana, charakteryzuje się wyższym stopniem nawilżenia oraz zwiększoną gęstością, skóra staje się bardziej zwarta w swojej strukturze, ujędrniona. Jeszcze do niedawna peelingi chemiczne były klasyfikowane jako zabiegi jedynie złuszczające, rozjaśniające przebarwienia, czy przygotowujące do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, z reguły bardziej inwazyjnych. Tymczasem obecnie postęp biotechnologiczny w tej dziedzinie posunął się niemalże krokiem milowym do przodu poprzez  zastosowanie mieszanin kwasów i substancji o dobroczynnych właściwościach dla skóry, które wszystkie razem pozwalają na skonstruowanie idealnej pielęgnacji indywidualnie dobranej do potrzeb danej skóry dając natychmiastowy efekt.

W swojej praktyce od lat stosuję wiele rodzajów kwasów. Natomiast absolutnym faworytem dla mnie jest podbijający obecnie świat kosmetologii kwas ferulowy. Nie bez powodu nazywa się go „wymiataczem wolnych rodników”. Jako skuteczny antyoksydant chroni skórę przed ich działaniem odbudowując jednocześnie DNA skóry, które zostało zniszczone przez słońce. Co ważne wzmacnia działanie najpopularniejszych antyoksydantów – witaminy C i E  stając się ich idealnym towarzyszem w  produktach wspierających młodość i witalność skóry. Ma silne właściwości dotleniające przez co skóra wygląda po jego zastosowaniu na zdrowszą i wypoczętą. Kwas ferulowy nie tylko niweluje przebarwienia poprzez kontrolę aktywności tyrozynazy oraz regulację procesu melanogenezy, ale również stanowi skuteczną linię obrony przed pojawianiem się kolejnych przebarwień. W efekcie uzyskujemy jednolity kolor skóry. Wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne dlatego stosowany jest wspomagająco w leczeniu trądziku. Absolutnym fenomenem jest również to, że kwas ferulowy wpływa na apoptozę komórek rakowych skóry – czyli pisząc wprost – chroni przed pojawieniem się raka skóry. Z tego też powodu obecnie uważa się, że kwas ferulowy powinien być stosowany regularnie w ramach profilaktyki raka skóry.

W moim  menu zabiegowym posiadam trzy komponowane zabiegi z użyciem kwasu ferulowego dla najbardziej wymagających klientów poszukujących skutecznej jesiennej pielęgnacji. Mianowicie:

1.       DNA RECOVERY PEEL – innowacyjny zabieg medyczny oparty na technologii Nanotech, zawierający substancje aktywne zamknięte w pęcherzykach liposomowych. Przywraca skórze:

·         Jednolity koloryt: zwalcza przebarwienia, plamy pigmenmtacyjne;

·         Redukuje ilość i głębokość zmarszczek;

·         Przywraca nawilżenie i prawidłową teksturę skóry;

·         Poprawia stan skóry tłustej i z tendencją do trądziku;

·         Zapobiega powstawaniu uszkodzeń posłonecznych.

Zabieg DNA RECOVERY PEEL łączy w sobie działanie kwasu ferulowego z enzymami naprawczymi, które wspierają procesy autonaprawy DNA komórkowego uszkodzonego przez promieniowanie słoneczne. Stanowi idealny program naprawczy dla skóry z niedoskonałościami oraz  objawami fotostarzenia się. Zabieg nie wywołuje złuszczania dlatego śmiało proponuję go dla osób zapracowanych, które nie mogą pozwolić sobie na dłuższy okres rekonwalescencji po zabiegu.

2.       FERULAC PEEL PLUS. Redukuje objawy starzenia się skóry:

·         Poprawia napięcie i zagęszczenie skóry;

·         Redukuje przebarwienia posłoneczne i hormonalne.

Zawarta w preparacie floretyna wzmacnia penetrację składników aktywnych oraz hamuje aktywność elastazy – enzymu odpowiedzialnego za niszczenie włókien elastynowych. Zabieg łączy w sobie synergistyczne działanie kwasu ferulowego, kwasu jabłkowego, kwasu cytrynowego, kwasu mlekowego i retinolu. Bezpośrednio po zabiegu skóra jest delikatnie napięta i rozjaśniona. Tutaj spodziewamy się widocznego złuszczania z towarzyszącym podrażnieniem i zaczerwienieniem w okresie od 2 do 3 dni po zabiegu.

3.       FERULAC CLASSIC Z WITAMINĄ C – zabieg antyoksydacyjny, fotoprotekcyjny dla skóry wrażliwej. Efekty stosowania:

·         Odświeżenie skóry;

·         Rozświetlenie skóry;

·         Ujędrnienie skóry.

Polecany jako zabieg bankietowy, przed wielkim wyjściem. Bezpośrednio po zabiegu skóra jest wyraźnie napięta, rozświetlona i nawilżona. Dzięki zastosowaniu serum z 30% witaminą C uzyskujemy silne działanie odmładzające i redukujące wpływ wolnych rodników, a także stymulacje syntezy kolagenu i elastyny. Złuszczanie skóry nie występuje.

Zastosowanie serii jednego z powyższych zabiegów przyniesie korzyści w postaci eliminacji skutków lata i przygotowania skóry do trudnych warunków atmosferycznych w okresie zimy. To jednak nie wszystko. Warunkiem pielęgnacyjnego sukcesu jest stosowanie odpowiednio dobranych produktów do użytku domowego. Źle dobrana pielęgnacja domowa, bądź jej brak może nieść za sobą konsekwencje począwszy od niezadowolenia z zabiegu poprzez różnego rodzaju reakcje niepożądane. Temat ten zawsze traktuję bardzo poważnie i każda osoba korzystająca z zabiegów proponowanych przeze mnie jest skrupulatnie zaopatrywana w listę preparatów indywidualnie dobranych do potrzeb swojej skóry.

 

 

 

Beauty Dash

JAK NA CO DZIEŃ WSPIERAĆ MŁODOŚĆ SKÓRY ?

Wyobraźmy sobie, że skóra jest jak ogród. Aby ogród był piękny i dawał bogate plony potrzebuje pewnych surowców: wody, mikroelementów, dostępu światła – podobnie skóra potrzebuje stałego dostarczania jej węglowodanów, aminokwasów, wody i innych substancji, by móc sprawnie  wytwarzać nowe pełnowartościowe komórki i materiały je zabezpieczające. Ogród aby mógł pracować w pełnym rytmie wytwórczym musi mieć zachowaną równowagę biologiczną. Każdy ogrodnik wie, że dla zachowania jakości produktów najważniejsza jest gleba, jej zasobność i struktura. Wszelkie nawozy chemiczne będą zaburzać tą równowagę i niszczyć pożyteczne organizmy. W ogrodzie jakim jest skóra potrzebne są tłuszcze i aminokwasy niezbędne do utrzymania jej własnego metabolizmu. Podobnie witaminy i minerały są konieczne do zachowania odpowiedniej struktury skóry. Absolutnie niezbędna jest stała dostawa antyoksydantów, które zapobiegają w sensie biologicznym, awarii i korozji tych struktur. Celem podtrzymania tej całej struktury musimy dowozić do niej prze de wszystkim surowce. Naturalnie skóra im jest co raz starsza jest mniej wydajna, daje mniejsze „plony”. Jeżeli natomiast chcemy ją utrzymać w funkcjonalności musimy nieustannie dostarczać jej surowce. Z biegiem lat na skutek postarzenia się skóry co raz więcej surowców będzie się marnować i to jest normalne. To co my musimy wówczas zrobić to „karmić” naszą skórę – dostarczać owych surowców co raz więcej. Jeżeli w naszej skórze i w tkance łącznej nie pojawiają się regularnie właściwe substancje odżywcze, to fibroblasty (komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu) starzeją się, zaczynają chorować i wreszcie umierają.

Istnieje mnóstwo czynników zewnętrznych, fizycznych i chemicznych, np.: gazy spalinowe, azotany, azotyny, pestycydy, herbicydy, które docierają do naszego organizmu i wpływają na proces starzenia się i degradacji kolagenu. Chcąc się przed nimi bronić musimy dostarczać do naszego organizmu antyoksydantów, czyli substancji, które zwalczają wolne rodniki. Dlaczego to takie ważne? Otóż wolne rodniki, jako że są niezwykle reaktywne uszkadzają zewnętrzną błonę komórkową poprzez zniszczenie receptorów komórki i obniżenie jej wrażliwości na działanie hormonów i mediatorów. Co więcej docierają do jądra komórkowego niszcząc DNA i mitochondria zakłócając jednocześnie cały system energetycznego zaopatrzenia komórek. Kiedy w opisany sposób atakowany przez wolny rodnik jest fibroblast, czyli komórka wytwarzająca kolagen ustrojowy – zaczyna się  uprawomocniać wyrok na organizm – lawinowy proces starzenia się. Co więcej utlenianie się wolnych rodników wzmaga  występowalność licznych schorzeń, np.: miażdżycy, co z kolei sprzężeniem zwrotnym jeszcze bardziej przyspiesza proces starzenia się.

W obliczu tak rosnącej liczby zagrożeń ze strony wolnych rodników, które obecnie bezsprzecznie można okrzyknąć mianem „choroby cywilizacyjnej” nie jesteśmy w stanie uzbroić masz organizm w substancje je zwalczające bazując jedynie na tym, co spożywa wschodni Europejczyk. Nawet przy zbilansowanej, indywidualnie i starannie dobranej diecie – zważywszy na jakość obecnej żywności i życiu w ciągłym pędzie nie jest to możliwe. Dlatego też kiedy już wyeliminujemy z życia czynniki, które ułatwiają funkcjonowanie wolnym rodnikom takie jak: palenie tytoniu, promieniowanie UV w nadmiarze, puste jedzenie, stres, nadmierne eksploatowanie organizmu należałoby  rozważyć przyjmowanie biopreparatów podtrzymujących zdrowie, które zawierają: witaminy, minerały, antyutleniacze, enzymy, flawonoidy, aminokwasy i tłuszcze rybie. Za zasadnością suplementacji przemawiają badania przy użyciu mikroskopu, podczas to których wyraźnie widać jak wiele substancji przenika do komórek in vivo, stając się tym samym zdolne do przeprowadzania procesów naprawczych i likwidowania stanów zapalnych.

Proponuję więc sprawdzony i przez co raz szerszą rzeszę osób doceniany program ochrony i wspierania młodości skóry:

1.     Po pierwsze nasze działanie powinno być skierowane w stronę ochrony membran (błon) komórkowych przed wspomnianymi wolnymi rodnikami. Błony komórkowe charakteryzuje struktura tłuszczowo – wodna. W wyniku ingerencji wolnych rodników, np. podczas zażywania długich kąpieli słonecznych kwasy tłuszczowe utleniają się – podobnie jak jełczeje masło.  Kiedy wolne rodniki wtargną do wnętrza komórki rozmnażają się  niezwykle szybko. Aby skutecznie zapobiec zniszczeniom przez nie czynionych należy od rana do wieczora bronić się przed nimi. Ta nieustanna walka jest wpisana w nasz życiorys i dopóki jest zwycięska my utrzymujemy młodość i witalność.

Narzędzi do owej walki jest dużo, min.:

·       Witamina E, która to ochrania substancje tłuszczowe i oleiste. Codzienne  spożywanie oleju lnianego będzie skutecznie podtrzymywać w dobrym stanie strukturę tłuszczowo – wodną membran komórkowych wszystkich komórek naszego ciała. Co więcej wit. E (tokoferol) chroni karoteny, które wspierają funkcje obronne komórek skóry. Im więcej karotenu zgromadzi się w błonach komórkowych tym ich funkcje ochronne są sprawniejsze.

·        Selen – niezwykle ważny pierwiastek, ponieważ to przy jego udziale powstaje peroksydaza glutationu, czyli enzym okrzyknięty „obrońcą młodości” z uwagi na funkcje ochronne membran komórkowych. Niestety w pokarmach występują jego śladowe ilości. Selen znajdziemy w algach morskich, drożdżach piwnych, zbożach, wątrobie, rybach i owocach morza. Zalecana jest jednak jego suplementacja.

·        Witamina C – jeden z najważniejszych przeciwutleniaczy i substancja niezbędna do syntezy kolagenu ustrojowego. Co więcej we współpracy z selenem, który bierze udział w wytwarzaniu peroksydazy glutationu – wit. C wspomniany enzym ochrania. Co więcej dba o naczynia krwionośne twarzy, których kondycja jest istotna dla sprawnego transportowania substancji aktywnych do skóry, także tych aplikowanych naskórkowo. Wspomaga absorpcję żelaza z żywności, wspólnie z kwasem foliowym i wit. B12 pobudza produkcję krwinek czerwonych. Wykazuje działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze. Kiedy decydujemy się na suplementację wit. C musimy zwrócić uwagę na to, aby nie była to syntetyzowana forma kwasu askorbinowego, która najczęściej pozyskiwana jest z dekstrozy kukurydzianej (oznaczana jako E300), ale naturalna wit. C. Natomiast taka może powstać jedynie w świecie przyrody, w połączeniach flawonoidowych, całkowicie przyswajalna przez nasze organizmy. Mowa tu o wit. C z warzyw, owoców czy roślinnych pędów wzrostu. Tylko w przypadku suplementu posiadającego ekstrakt z powyższych możemy spodziewać się rzeczywistego działania.

·        Bromelina – substancja naturalnie występująca w ananasach posiada wyjątkowe właściwości min.: wspomaga budowanie białek kolagenowych poprzez dostarczanie organizmowi aminokwasów proliny i glicyny, które wchłaniane są bezpośrednio do tkanki łącznej. Ciekawostką jest także, że uszczelnień bruzd podskórnych, będących zaczątkiem przyszłych widocznych zmarszczek dokonują efektywnie proteazy, czyli enzymy rozszczepiające białka. Chcąc wykorzystywać owy mechanizm należy spożywać duże ilości bromeliny.

·        Koenzym Q10 występuje w centrach energetycznych komórek – mitochondriach i zapewnia około 95% łącznej energii organizmu człowieka. Nasz organizm naturalnie wytwarza koenzym Q10 lecz często w niewystarczających ilościach.

·        Naturalne pokarmy bogate w inhibitory reakcji wolnorodnikowych: oleje roślinne, algi morskie, orzechy, pestki słonecznika, migdały, owies, orkisz, nasiona sezamu (koniecznie podprażone przed spożyciem). Również owoce bogate w retinoidy, flawonoidy, karotenoidy, tokoferole i kwas askorbinowy: czarne porzeczki, czerwone winogrona, kiwi, borówki, gruszki, morele, granaty, owoce róży, dzikiego bzu, aronii, cytrusów, białej morwy. Warzywa: marchew, dynia, batat, czosnek, cebula, por, awokado, brokuły, nać pietruszki, koperek, kapusta, papryka, pomidory.

2.     Po drugie konieczne jest wzmocnienie organizmu w ogóle. Z całego serca polecam – korzeń traganka błoniastego (huang qi) – czyli żółty lider. Jest to „zioło młodości” niezwykle cenione na Dalekim Wschodzie. Dodaje sił witalnych i energii życiowej poprzez wspieranie układu pokarmowego oraz układu immunologicznego. Może być zażywany w postaci wywarów, tabletek lub dodawany do potraw. Dla mnie jest to punkt obowiązkowy w kuchni. Dodaję go do zup, owsianek, kompotów. Podaję synowi w stanach zmniejszonej odporności, aby jego organizm samodzielnie wygrał walkę z patogenami. Idealnie sprawdza się w przypadku tzw. zmęczonego typu starzenia się. Słyszę wtedy określenia „czuję jakby moja twarz opadła do poziomu kolan”. Chińczycy mówią, że traganek wzmacnia i unosi Qi – energię życiową w górę i rzeczywiście w taki sposób działanie traganka jest odczuwane. Na pewno do traganka jeszcze wrócę przy okazji kolejnego artykułu.

3.     Po trzecie – działanie od zewnątrz poprzez aplikowanie na skórę hydratu kolagenu rybiego. Wyniki licznych badań aplikacyjnych i aparaturowych efektów działania hydratów kolagenu na skórę skłoniły mnie do uwzględnienia w planie wspierającym młodość skóry również i tą pozycję pielęgnacyjną. Zapewne wiele osób w tym miejscu zapyta: Ale jak to? Przecież kolagen się nie wchłania… Oczywiście kolagen nie jest transepidermalny w sensie dosłownym. Nawet kolagen molekularny – trzeciorzędowy, który tu proponuję miałby ograniczone możliwości przenikania w postaci nienaruszonej 3-helisy, ponieważ nawet i ona jest nieco za duża. Okazuje się jednak, że mechanizm działania hydratu kolagenowego jest znacznie bardziej złożony. Podjednostki strukturalne kolagenu (polipeptydy i aminokwasy) przedzierają się do wnętrza skóry – do macierzy międzykomórkowej okolic około fibroblastowych  drogą pozakomórkową – wzdłuż kanałów łojowych, włosowych i złogów keratyny. Podczas tej wędrówki stymulują korneocyty do wzmożonej produkcji cytokin typu FGF i TGF wspierając tym samym funkcje odpornościowe skóry. Nieliczne peptydy kolagenowe nazywane z biochemii „sygnałowymi” wnikają nawet do jądra fibroblastów wspierając tym samym proces kolagenogenezy (sytntezy kolagenu). Korzyści z aplikacji naskórkowej hydratu kolagenowego jest wiele, min.: efektywne nawilżenie skóry, pogrubienie naskórka, zwiększenie ilości mucyny i substancji śluzowych w warstwie brodawkowej skóry (rzecz niezwykle istotna w przypadku osób z AZS czy po prostu suchością skóry). Hydrat kolagenowy skutecznie radzi sobie z redukcją zmarszczek na tle suchości skóry, niedostatecznego zatrzymywania wody i substancji lipofilowych w epidermie. Na wiele lat potrafi zatrzymać proces tworzenia się nowych zmarszczek typu „starczego”.  Optycznie napręża takie defekty skóry, jak: zmarszczki mimiczne, a nawet „ worki pod oczami”. Wspomagająco z zadziwiającymi efektami stosowany jest przy stanach zapalnych w przebiegu różnych dermatoz skórnych, w tym: trądzik różowaty, jak również jako profilaktyka raka skóry. Po upływie 2 tygodni stosowania hydratu kolagenowego Twoja skóra będzie gładsza w dotyku, zmniejszy się głębokość zmarszczek, zwiększy się poziom jej nawilżenia, będzie wyraźnie jędrniejsza. Zdrowszy i wypoczęty wygląd Twojej skóry z kolei wpłynie pozytywnie na Twoje samopoczucie. Chętnie dobiorę dla Ciebie odpowiedni preparat w trakcie konsultacji.

Zaopatrując nasz organizm w powyższe możemy kontrolować nawet 1/3 procesów wolno – rodnikowych, które to wpływają na jakość i długość naszego życia. W świetle owej wiedzy bez wątpienia możemy optymistyczniej patrzeć na naszą przyszłość i lata starości. Mając możliwość wpłynąć na syntezę „białka młodości”, a tym samym na kondycję całej tkanki łącznej i na procesy oksydacyjne, a w dłuższej perspektywie na pojawienie się większości chorób wieku starczego niemądrym byłoby z takiej możliwości nie skorzystać.

 

Beauty Dash

ART OF BEAUTY – TERAPIA AKTYWNYM WODOREM – LECZENIE PROBLEMÓW SKÓRNYCH I TERAPIE ANTi-AGING.

Technologia aktywnego wodoru w krajach zachodnich jest jedną z najbardziej popularnych technologii przeciwstarzeniowych. Obecnie z powodzeniem stosowana jest w topowych Klinikach Medycyny Estetycznej, których ilość cały czas rośnie. Ogromny potencjał mikrocząsteczkowego wodoru sprawił, że jest on zauważany przez co raz więcej specjalistów w krajach europejskich.

Beauty Dash

Metody upiększania w medycynie chińskiej. Masaże próżniowe bańkami chińskimi.

Zabiegi przy użyciu baniek chińskich stosowane są w medycynie chińskiej od kilku tysięcy lat. Tego typu terapie wykorzystujące podciśnienie z masażem i akupresurą należą do bardzo starych metod leczenia. Zarówno w medycynie wschodniej jak i zachodniej bańki wywodzą się z praktyk, w których wierzono, że choroba może zostać wyciągnięta przez skórę. Kiedyś używano do tego celu wydrążonych rogów, następnie były to bańki bambusowe, obecnie są to bańki szklane i gumowe. Te ostatnie najczęściej stosowane są do próżniowego masażu twarzy, a także wspomagająco przy obrzękach limfatycznych twarzy i ciała. Bańki gumowe są proste w użyciu i dają możliwość pracy na każdym obszarze twarzy, niezależnie od kształtu masowanej powierzchni. Dzięki regulacji stopnia zassania bańki poprzez uciskanie jej w odpowiednim miejscu, siła masażu może być indywidualnie dopasowywana do rodzaju skóry klienta. Podciśnienie powstające w bańce podczas masażu zasysa skórę oraz tkanki leżące pod nią. W efekcie poprawia się ukrwienie skóry, a tym samym przyspiesza jej metabolizm. Masaż pozwala wyeliminować zjawisko stagnacji w skórze i pobudza „oddech” skóry. Usprawnieniu ulega praca mięśni twarzy, które to w wyniku zbyt silnego skurczu zakłócają procesy odżywcze skóry. Najważniejszym jednak elementem pracy z bańkami chińskimi, jako że głównymi wrogami naszej urody są problemy limfostazy jest usprawnienie przepływu limfy w obrębie twarzy. Zakłócenia pracy układu limfatycznego twarzy mogą objawiać się jako pogorszenie cery, przejawy alergii, zapalenia skóry, wągry, osutka trądzikowa, łojotok, rozszerzenie naczyń włosowatych, rozszerzone pory, zmiany pigmentacyjne i wiele innych. Układ limfatyczny jest jednym z naturalnych mechanizmów obronnych organizmu, stanowi jedyną drogę usuwania nadmiaru cieczy tkankowej oraz toksyn z przestrzeni międzytkankowej. 83% substancji toksycznych gromadzi się właśnie w przestrzeni międzytkankowej – między tkankami, a naczyniami limfatycznymi. W wyniku tych chronicznych procesów detoksykacyjnych węzły limfatyczne często doznają uszkodzeń, a zanieczyszczone tracą aktywność. Organizm, który nie jest w stanie przepuścić zanieczyszczonej limfy przez niepracujący węzeł limfatyczny, wyrzuca ją na powierzchnię skóry, traktując ją jako swego rodzaju „wyjście ewakuacyjne”. Uważa się, że efektem tego jest większość stanów chorobowych skóry. W naszym organizmie codziennie na drodze naturalnych procesów metabolicznych umiera około miliarda komórek, a produkty ich rozpadu zaczynają się gromadzić w tkankach. W tym samym czasie układ immunologiczny zwalcza wirusy i bakterie , których produkty rozpadu także gromadzą się w tkankach. Co więcej toksyny i wolne rodniki docierające z zewnątrz razem z pokarmem, powietrzem i wodą oraz te, które powstają w organizmie na skutek indywidualnych aspektów takich jak: stres, nieprawidłowe odżywianie również gromadzą się w przestrzeni międzynaczyniowej. Dlatego ważne jest w obliczu tak wielu zagrożeń zatroszczenie się o funkcjonowanie ogólnego systemu drenażu limfy w organizmie, czego idealnym dopełnieniem w ramach terapii pielęgnacyjnych twarzy są masaże próżniowe przy użyciu baniek chińskich. Regularnie wykonywane masaże próżniowe pozytywnie wpłyną na krążenie krwi, limfy i płynu śródmiąższowego. Poprzez wywołanie miejscowego rozszerzenia naczyń krwionośnych i limfatycznych dochodzi do usprawnienia docierania tlenu oraz mediatorów przeciwzapalnych do poziomu skóry. Z punkty widzenia medycyny chińskiej podciśnienie wywołuje mocny ruch Qi i Krwi. Znane chińskie powiedzenie mówi: „zastój Qi jest matką 100 chorób”. Na poziomie fizycznym chodzi tu o płyny ciała: limfę, krew i śluz. Dla zachowania zdrowia i witalności ważne jest zapobieganie zastojom w ciele. W medycynie chińskiej zastoje poruszane są poprzez wykonywanie akupunktury oraz manualnych manipulacji przyrządami, a także przez dobór odpowiednich ćwiczeń i ziół do stosowania w warunkach domowych. Zastosowanie baniek chińskich w terapiach pielęgnacyjnych twarzy daje również możliwość łączenia ich z różnymi technikami masażu, które również będą wspierać układ limfatyczny i zapewniać przyjemnych doznań z zabiegu. Aby zatem przerwać to błędne koło problemów ze skórą, a tym samym ze zdrowiem i osiągnąć sukces terapeutyczny powinniśmy podążać jednocześnie w kilku kierunkach.

Pełny zabieg:
1. Diagnoza:
• Wypełnienie kwestionariusza, wyeliminowanie ewentualnych przeciwwskazań.
• Dokładne obejrzenie twarzy, cery i języka.
2. Zabieg:
• Masaż górnej części pleców, szyi i twarzy – około 15-20min.
• Masaż twarzy bańkami chińskimi – około 10 – 20min.
3. Akupunktura twarzy – czas pozostawienia igieł w skórze – około 20min.
4. Akupunktura ciał – czas pozostawienia igieł w skórze – około 20min.
5. Maska ze składnikami aktywnymi indywidualnie dobrana do potrzeb skóry na zakończenie zabiegu (po usunięciu igieł).
6. Wmasowanie kremu kończącego.
7. Zalecenia indywidualne.

Beauty Dash

Metody upiększania w medycynie chińskiej. Akupunktura kosmetyczna.

Tradycyjna medycyna chińska właściwe dbanie o skórę rozumie jako nie tylko zabiegi zewnętrzne, ale w głównej mierze skupia się na regulacji tego co dzieje się w środku. Narzędziami jakie do tego stosuje są tradycyjna dietetyka chińska, ziołolecznictwo, akupunktura kosmetyczna, bańki chińskie, rollery, guasha i moksa.

Akupunktura kosmetyczna.
Akupunktura kosmetyczna twarzy funkcjonuje od tysięcy lat w Chinach i była używana przez najważniejsze i najpotężniejsze kobiety w państwie, przez cesarzowe i konkubiny. Wschodni lekarze zauważyli, że oddziaływanie na poszczególne strefy twarzy oraz ciała ma pozytywne działanie na zdrowie. Strefy te nazwano punktami aktywnymi biologicznie. Ostatecznie w wyniku wnikliwych obserwacji i wielu badań sformułowano technikę akupunktury i opisano kilkaset punktów akupunkturowych znajdujących się na ciele. Współczesna akupunktura kosmetyczna nie opiera się jedynie na nakłuwaniu punktów aktywnych biologicznie, ale wykorzystuje cały potencjał igły akupunkturowej dokonując mikroiniekcji na całym obszarze twarzy. Igłą akupunkturową możemy podziałać na praktycznie wszystkie elementy skóry, modyfikując jedynie głębokość wkłuć. Obok naskórka i skóry właściwej niezwykle ważną warstwą do nakłuwania jest tkanka podskórna. Jest ona uposażona w liczne naczynia krwionośne i chłonne, a także włókna nerwowe. Od ilości naczyń krwionośnych, ich drożności, zależy właściwe odżywienie i metabolizm skóry. Tkanka tłuszczowa jest również magazynem metabolicznych odpadów, które gromadzą się głównie w obszarach twarzy połączonych z energetycznie wycieńczonymi narządami i układami wewnętrznymi. Stan ten będzie manifestować się poprzez zmianę koloru cery, plamy, czy łojotokowe zapalenie skóry. Szczególnie rolę tkanki tłuszczowej uświadamiają zdjęcia osób z zaawansowanym AIDS, u których to następuje gwałtowny jej zanik przez co ich twarz wygląda często starzej, niż twarz zdrowej osoby w podeszłym wieku. Kolejną ważną strukturą do nakłuwania jest tkanka mięśniowa, a przede wszystkim mięśnie mimiczne. Aktualnie nauka tłumaczy zjawisko uczestniczenia mięśni w tworzeniu kognitywnych napięć ciała, w tym twarzy. Mowa tu o kodach napięciowych, które tworzą się na skutek przeżywanych doznań, a które uczestniczą w tworzeniu się charakterystycznych linii kresowych na skórze twarzy. Nadmierny skurcz mięśni sprawia, że nasza skóra głoduje, jest nieodżywiona. Brak odżywienia powoduje utratę kolagenu i elastyny. Mięśnie mimiczne twarzy przyczepione są jednym końcem do kości, drugim zaś do skóry. Kiedy mięsień się kurczy, ciągnie skórę, a nie kość. Aby móc zlikwidować zmarszczkę powstałą w ten sposób należy zlikwidować to napięcie mięśniowe, a akupunktura kosmetyczna jest idealną metodą działania przeciwskurczowego. Jeżeli mięśnie się rozluźnią to dopływ wody i substancji odżywczych zostanie przywrócony, a skóra odzyska szansę na regenerację. W wyniku zabiegu uwalniane są do przestrzeni międzykomórkowej substancje o wartościach odżywczych, które na co dzień znajdują się wewnątrz komórki. Dzieje się to dopiero pod wpływem uszkodzenia. Jednocześnie aktywują się histiocyty i fibrocyty, a pobudzeniu makrofagów zawsze towarzyszą procesy odmłodzenia na poziomie komórkowym: stare, zużyte komórki i fragmenty ich rozpadu są pożerane przez makrofagi. Dzięki procesom fagocytozy oczyszcza się przestrzeń międzykomórkowa. Zabieg akupunktury kosmetycznej pobudza warstwę podstawną naskórka do produkcji nowych komórek, w warstwie właściwej skóry przywraca prawidłowy metabolizm keratynocytów, przyspiesza ich wędrówkę na powierzchnię skóry, odradza zręb macierzy międzykomórkowej, zwiększa stężenie kwaśnych hydrolaz, przekazuje informacje do wszystkich narządów organizmu.

Możliwości jakie daje nam akupunktura kosmetyczna są niezwykle szerokie. Mianowicie:
• zapobieganie, łagodzenie, a nawet likwidowanie zmarszczek poprzecznych czoła, zmarszczek między brwiami, zmarszczek wokół oczu, zmarszczek wokół ust, czy bruzd nosowo -wargowych;
• poprawienie owalu twarzy poprzez wyrównywanie linii kości policzkowych, a także stosowanie zabiegów profilaktycznych i usuwających ptozę policzków;
• zwiększenie gęstości i jędrności skóry dzięki zintensyfikowaniu produkcji włókien kolagenowych i elastynowych;
• unoszenie kącików ust połączone z korektą bruzd nosowo – wargowych
• likwidacja i łagodzenie obrzęków twarzy łącznie z obrzękami oczu poprzez aktywację limfodrenażu twarzy;
• biorewitalizacja skóry twarzy, ujednolicenie jej kolorytu poprze aktywację pracy poszczególnych narządów i układów;
• zmniejszenie rozstępów i fałd na skórze brzucha.

Skóra człowieka jako największy organ jest czułym barometrem zdrowia człowieka. Stosując akupunkturę kosmetyczną wpływamy poprzez twarz na cały układ pobudzając naturalne siły odpornościowe ludzkiego organizmu. Efekty akupunktury twarzy widoczne są już po pierwszym zabiegu, ale z uwagi na to, że proces regeneracji skóry trwa 28dni potrzebujemy około miesiąca czasu, aby zobaczyć faktyczne rezultaty. Seria zabiegów wynosi 12 do 16 zabiegów. Zaleca się także zabiegi podtrzymujące z jednoczesnym podkreśleniem istoty utrzymywania względnego stanu równowagi w organizmie za pomocą diety i praktyk relaksacyjnych. Zadaniem kosmetologa jest utrzymanie świadomości klienta, że taka wizyta raz w miesiącu jest dla niego korzystna. Należy w nim wyrobić tą świadomość i potrzebę utrzymywania zdrowia i urody. Akupunktura kosmetyczna bez wątpienia jest jedną z najbardziej obiecujących metod promowania zdrowia człowieka i pielęgnowania urody. Może być znaczącym narzędziem etapowego programu odmładzania w gabinetach kosmetologicznych.

Beauty Dash

Medycyna chińska w kontekscie zdrowia i urody.

Już kilka tysięcy lat temu chińscy mędrcy zauważyli zależność między stanem zdrowia, a zewnętrzną atrakcyjnością. Długie, gęste i lśniące włosy to marzenie niejednej kobiety. Podobnie błyszczące oczy z żywym spojrzeniem i ciemną oprawą. Harmonijne rysy twarzy, skóra o jednolitym kolorze i strukturze, białe zęby, pełne i różowe usta bez wątpienia są wyrazem atrakcyjności. Towarzyszące im – proporcjonalna sylwetka, wąska talia, pełne piersi i krągłe pośladki to atrybuty pełni sił witalnych i zdrowia. W Tradycyjnej medycynie chińskiej za piękne uchodzi to, co jest wykładnią zdrowia. Zatem w oparciu o tę filozofię można stwierdzić, że rzeczywista dbałość o urodę, to ta bazująca na dbałości o wnętrze. Obserwując kanony urody, a także i wartości, które pojawiły się na zachodzie na przestrzeni kilku kolejnych epok zauważyć można, że ulegają one ciągłym zmianom i modzie. Często to co uchodzi aktualnie za piękne, według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest przejawem mniejszej lub większej patologii.

Filozofia medycyny chińskiej.
Medycyna chińska sięga swoimi początkami kilka tysięcy lat wstecz i stanowi obok Ajurwedy najstarszą medycynę świata. To wiedza oparta na znajomości sekretów ciała, umysłu i potężnym ziołolecznictwie. Medycyna chińska to system, przy znajomości którego można bardzo wcześnie wykrywać zaburzenia pojawiające się w organizmie. Widząc pewną tendencję do jakiś schorzeń możemy zapobiec pojawianiu się pewnych zaburzeń u danej osoby. Dlatego ogromny nacisk w medycynie chińskiej kładzie się na profilaktykę i holistyczne podejście do człowieka. Stało się to powodem, dla którego w ciągu ostatniego półwiecza znacznie wzrosła popularność medycyny chińskiej na Zachodzie. Zachodnia medycyna alopatyczna wciąż dzieli organizm na części, oddziela ciało ludzkie od umysłu. Stanowi to swego rodzaju przepaść pomiędzy postrzeganiem świata w kulturze zachodniej, a w kulturze chińskiej. Słynna chińska maksyma mówi: „Nie możliwe jest zrozumienie części, bez zrozumienia całości.” Oznacza to, że nie zajmujemy się jedynie skórą, jak ktoś ma trądzik, czy układem pokarmowym jak ktoś ma zaparcie – tylko patrzymy na człowieka jako całość i dopiero w kontekście zrozumienia całości możemy zrozumieć dlaczego takie, a nie inne objawy mają miejsce.

Diagnoza w medycynie chińskiej.
Przez lata medycy chińscy wykształcili wnikliwe metody diagnozy, min.: diagnoza z twarzy, dłoni, pulsu, języka, a także wywiadu. Medyk na dworze cesarskim, jako że odpowiadał za zdrowie zarówno cesarza, jak i jego rodziny motywację do wnikliwych dociekań w tym zakresie miał bardzo dużą. Jego zadaniem było utrzymywanie przy zdrowiu, a nie leczenie. Jeżeli natomiast cesarz zachorował medyk tracił pracę. Doskonalono więc metody diagnoztyczne przez setki lat i choć minęło tak wiele czasu, a świat zmienił się ogromnie wszystkie te systemy sprawdzają się również obecnie. W medycynie chińskiej uważa się, że zaburzenie w naszym organizmie jest wynikiem pewnego splotu okoliczności i czynników: warunków środowiskowych, klimatu, sposobu odżywiania, rodzaju pracy, ilości odpoczynku, relacji osobistych i filozofii życiowej. Natomiast między nimi znajduje się korzeń choroby i jeżeli nie nastąpią odpowiednie zmiany, całkowite wyleczenie nie będzie możliwe albo objawy powrócą w niedalekiej przyszłości. Ma to ogromne znaczenie w terapii skór zarówno objętych fotostarzeniem, jak i tych w przebiegu dermatoz skórnych. Nierzadko obserwuje się poprawę stanu skóry po serii idealnie dobranych do potrzeb danej skóry zabiegów pielęgnacyjnych. Jeżeli jednak nie ustalimy przyczyny problemu i nie wskażemy takiej osobie kierunku zmian i nie uświadomimy jej, że dla zachowania osiągniętego efektu należy wprowadzić konkretne zmiany w swoim życiu – zaburzenia powrócą.

Holistyczne zrozumienie w medycynie chińskiej.
Ostatnio dużo mówi się na temat holistycznego podejścia do klienta. Pojęcie to różnie jest postrzegane przez medycynę zachodu i wschodu. Holistyczne zrozumienie w medycynie chińskiej nie ogranicza się jedynie do funkcjonowania organizmu jako całości materialnej. W medycynie chińskiej człowieka traktujemy jako całość cielesno – duchową. Uważa się, że są bardzo ścisłe relacje między emocjami, które odczuwamy, a funkcjami poszczególnych narządów wewnętrznych i obiegów czynnościowych tych narządów, co znajduje również odzwierciedlenie w stanie naszej skóry. Każdy stan emocjonalny poprzez mięśnie mimiczne wypisuje się na twarzy. Bez problemu możemy ukryć myśli, w przeciwieństwie do tego co czujemy, jak to przeżywamy. Emocje mają także wpływ na przebieg Qi – energii witalnej w naszym ciele. Medycyna zachodnia nie uznaje pojęcia „Qi”, czy „energia witalna”. Pozostałe zaś systemy medyczne na całym świecie takie pojęcie miały. W ajurwedzie to jest – Prana, w medycynie arabskiej – Ruch, w medycynie greckiej, z której to nasza medycyna zachodnia się wywodzi – Pneuma. Zatem to jakie mamy emocje w bardzo określony sposób wpływa na przepływ Qi, a tym samym na wyraz naszej twarzy oraz stan naszej skóry. Podejście holistyczne w medycynie chińskiej uwzględnia również to, że człowiek funkcjonuje w rytm wszechświata i to co się dzieje w przyrodzie odciska piętno też na naszym organizmie, na naszym funkcjonowaniu. Jeżeli rozumiemy to co dzieje się w przyrodzie, a co przez Chińczyków opisywane było za pomocą narastania Yang i wycofywania się Yin to możemy biorąc ten aspekt pod uwagę uczynić nasze terapie i profilaktykę bardziej skutecznymi, niż w przypadku bagatelizowania aspektu czasu, sezonowości i wpływu zmian z nich wynikających. Czyli człowiek pod względem energetycznym jest cały czas w interakcji z tym co dzieje się na zewnątrz – czy jest lato, czy zima, czy jest poranek, popołudnie, czy środek nocy. Każdy z nas ma zazwyczaj taki tryb życia, że rano wstaje, przez cały dzień jest aktywny, a w nocy śpi. Co do tej cykliczności nie ma żadnych wątpliwości. Medycyna zachodnia bezwzględnie potwierdza tą cykliczność dobową w kontekście, np..: ciśnienia krwi, rytmu bicia serca, wydzielania różnych hormonów, które to zmieniają się w ciągu doby. Zatem zachodzą zmiany w naszym organizmie, które są po za naszą wiedzą i kontrolą, ponieważ jesteśmy kawałkiem tego, co dzieje się we wszechświecie. Obecnie zjawisko to jest przedmiotem badań epigenetycznych. Dziedzina ta obserwuje proces zmiany ekspresji genów na skutek oddziaływania zarówno czynników wewnętrznych, jak i czynników zewnętrznych, np.: sposób odżywiania, wysiłek fizyczny, stres itd. Wychodząc z założenia, że genom jest „sposobem na życie” to epigenom porównuje się do programu, który ten przepis redaguje, dokonując w nim zmian, wpływając na pracę ciała, proces starzenia się i choroby. Największe badanie epigenetyczne jakie zostało przeprowadzone w populacji ludzkiej dotyczy zjawiska Holenderskiego głodu. W badaniach opublikowanych w 2008 roku badacze udowodnili, że poziom metylacji jednego z genów kodujących białko podobne do insuliny jest mniejszy u osób, których matki głodowały w pierwszych 10 tygodniach ciąży. Konsekwencją owych zmian była większa podatność na konkretne schorzenia. Niezwykły jest fakt, iż zmiany które zaszły w danym genie zachowały się przez 60 lat. Badanie to jest pierwszym potwierdzeniem hipotezy, że wpływ środowiska w życiu płodowym może zmienić genom na całe życie. Co ciekawe takie zmiany zachodzą również w trakcie naszego życia i są odpowiedzią między innymi na styl życia oraz dietę. Ich zadaniem jest adaptacja do środowiska, w którym żyjemy. Mówiąc inaczej to środowisko w jakim się znajdujemy wymusza na nas pewne zmiany, wpływa na to jak wyglądamy, jak jesteśmy uformowani. Pozwala to przypuszczać, że nie bez znaczenia jest to w jakim stanie przyjdzie do nas klientka na zabieg. Jeżeli akurat w danym momencie będzie np.: pod wpływem stresu wpłynie to negatywnie na odpowiedź jej organizmu na terapię. Wszystko opiera się na równowadze w jakiej żyjemy, a medycyna chińska jest perfekcyjną drogą do zachowania równowagi w naszym ciele. Szczególny nacisk kładzie na dostosowywanie swojego trybu życia do pór roku, celem czego jest płynne wchodzenie w kolejne fazy: wiosna, lato, jesień, zima. Jedną z metod wspierania naszej adaptacji do zmieniających się warunków zewnętrznych jest właściwe odżywianie.

Pojęcie Jing.
W medycynie chińskiej funkcjonuje pojęcie Jing. Jing możemy określić jako pakiet, który dostajemy od rodziców, to co dziedziczymy. Decyduje on o ogólnym stanie zdrowia – o naszej konstytucji. Termin „konstytucja” rozumiany jest tu jako coś, co determinuje jakość naszego układu immunologicznego. Zgodnie z medycyną zachodnią stopień odporności danej osoby określa zdolność organizmu do absorbowania substancji odżywczych oraz wykorzystywania tlenu. Według tradycyjnej medycyny chińskiej rodzaj konstytucji głównie zależy od cech wrodzonych. Niemniej jednak czynniki nabyte, w tym także czynniki indywidualne jak styl życia, nawyki żywieniowe, stan emocji, historia chorób i metod leczenia oraz czynniki środowiskowe mogą odgrywać rolę w procesie rozwoju konstytucji. Więc analogicznie do tego co „dostaliśmy” od naszych przodków i jak to pielęgnujemy tak będzie wyglądać proces i tempo naszego starzenia się. Naturalnym jest fakt, że jedni starzeją się wolniej, a drudzy szybciej. Możemy jednak zgodnie z medycyną chińską ten proces kontrolować poprzez wprowadzenie odpowiednich nawyków, które pomogą w przywracaniu równowagi naszemu organizmowi. Ważne jest uświadamianie klientów, że to w jaki sposób używamy nasze ciało powinno być dostosowane do naszej konstytucji, do tego co otrzymaliśmy w „pakiecie”.

Koncepcja Qi.
Wiodącą koncepcją medycyny chińskiej jest koncepcja Qi określana jako esencja witalna, która jest obecna w każdej rzeczy. W kontekście zdrowia i urody rozpatruje się trzy źródła Qi w życiu człowieka. Mianowicie Qi pierwotne, tzw. Yuan Qi, które jest dziedziczone od rodziców i przekazywane płodowi w chwili poczęcia. Drugim źródłem jest Qi pochodzące z pożywienia, tzw. Gu Qi. Pełnowartościowe Qi pokarmowe potrzebne jest do właściwego funkcjonowania organizmu i utrzymywania zdrowia, jest szczególnie ważne dla codziennego uzupełniania zasobu energii organizmu człowieka. Trzecie źródło stanowi Kong Qi, czyli energia, którą pobieramy z powietrza. Jeżeli żyjemy w miejscu o dużym zanieczyszczeniu lub też oddychamy w sposób nieprawidłowy wówczas otrzymujemy mniej Qi z powietrza. Jeżeli jemy niewłaściwie, spożywając „śmieciowe jedzenie”, bądź jemy w sposób nieodpowiedni dla nas – to konsekwentnie otrzymujemy mniej Qi z pożywienia. W sytuacji kiedy zostaliśmy jeszcze niezbyt dobrze „wyposażeni” przez naszych rodziców, wówczas nie mamy dużo Qi do zużycia i nie możemy jej nadużywać, bez narażenia organizmu na większe koszty. Proces starzenia ma silny związek z jakością pozyskiwania Gu Qi i Kong Qi. Nie możemy zmienić tego co otrzymaliśmy w konstytucji, ale możemy starać się, aby zachować to jak najdłużej. Terapia mająca na celu poprawę urody powinna mieć na uwadze te aspekty oraz dążyć do zachowania stanu zbliżonego równowadze w każdym z nich. Wymaga to także likwidacji wszystkich procesów zastoinowych w organizmie, zanieczyszczeń, chodzi o przywrócenie energetyki wszystkich sił obronnych organizmu, które dalej już same poradzą sobie, zarówno w każdym procesie patologicznym, jak i ze zmianami na twarzy.

Znany fizjolog Profesor I. P. Pawłow laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny zwykł mawiać: „Organizm to samoregulujący i samoodradzający się system”. Nic w nim nie kończy się bezpowrotnie, a przynajmniej do czasu, kiedy ma on siły do regeneracji, a wokół ma właściwe, zgodne z naturą warunki, które wspomogą jego pracę.

Beauty Dash

Dlaczego kremy z filtrem nie działają

Czy zdarzyło Ci się być zirytowaną/ym faktem, iż pomimo używania kremów z filtrem, chowania się w cieniu, i noszenia kapeluszy z wielkim rondlem pojawiają się na Twojej twarzy przebarwienia? Zapewne winisz za to krem, który następnie wyrzucasz do kosza, a na jego miejsce kupujesz następny, najczęściej droższy, niby z wyższej półki preparat, który zgodnie z obietnicami ekspedientki w sklepie ma zapobiegać pojawianiu się tak znienawidzonych przez Ciebie przebarwień. Po jakimś czasie jednak i ten preparat ląduje w koszu, jako niespełniający Twoich oczekiwań bezużyteczny śmieć. Niestety – tu myślę, że mogę Cię rozczarować – ale to najprawdopodobniej nie krem jest zły.

Beauty Dash

Skóra sucha – jak efektywnie ją nawilżyć?

Żeby skutecznie walczyć z przeciwnikiem, musisz go dokładnie poznać ? Naszą skórę zabezpiecza przed drobnoustrojami i grzybami płaszcz hydrolipidowy. Działa on też jak naturalny krem, ponieważ natłuszcza naskórek i zapobiega utracie wody. Niestety skóry suche mają tą barierę uszkodzoną. Dlatego chciałabym dzisiaj zwrócić Waszą uwagę na naskórek, czyli najbardziej zewnętrzną warstwę. Te powierzchniowe struktury są miejscem, gdzie zachodzą wszystkie procesy prowadzące do nadmiernej suchości skóry.

Beauty Dash

Dieta w pielęgnacji cery naczyniowej i z trądzikiem różowatym

Zapewne nie pocieszę większości z Was, którzy są posiadaczami cery naczyniowej lub z trądzikiem różowatym, jeżeli napiszę, że dieta jest jednym z czynników zaostrzających objawy cery naczyniowej lub wywołujących przebieg określonego stanu skórnego w trądziku różowatym. Rola diety podkreślana jest tu od bardzo długiego czasu, zarówno pod względem doboru i jakości spożywanych potraw, jak i temperatury w jakiej są przyjmowane. Udowodniono, że najlepszą metodą unikania rumienienia się oraz zaczerwienienia skóry twarzy jest unikanie czynników zaostrzających chorobę.

Beauty Dash

Pieprzony trądzik

Temat trądziku większości z nas jest dość znany, czasem więcej, czasem mniej. Gdzie się nie obejrzymy tam ten temat się przewija, czy to w telewizji, czy w galeriach, w rozmowie ze znajomymi. Dlatego też nie chcę tu opisywać dokładnie etiopatogenezy schorzenia jakim jest trądzik, bardziej zależy mi na przekazaniu Wam kawałka mojej historii z trądzikiem, moich przemyśleń i konkluzji do jakich doszłam na przełomie lat mojej osobistej walki z pieprzonymi krostami i szeregiem zjawisk im towarzyszącym.

Beauty Dash

Nasza twarz lustrzanym odbiciem wewnętrznych organów

Jakiś czas temu zaczęłam interesować się sztuką czytania z twarzy, mającą swoje korzenie w tradycyjnej medycynie chińskiej. Idąc za ciosem zdecydowałam się pójść na kurs – „Diagnoza z twarzy w medycynie chińskiej”. Na początku miałam mieszane uczucia, ale teraz kiedy ukończenie kursu mam za sobą wiem, że była to bardzo dobra decyzja. Dowiedziałam się naprawdę mnóstwo ciekawych i przydatnych informacji, które mogę wykorzystywać w codziennej praktyce kosmetologicznej. Informacje te zainspirowały mnie do tego stopnia, że na pewno będę zgłębiać tą wiedzę dalej. Natomiast dzisiaj planuję podzielić się z Wami praktycznymi wskazówkami – jak sami możecie dokonać prostej diagnozy patrząc się na siebie co rano w lustrze i co możecie zmienić, żeby poradzić sobie, np. ze zmianami trądzikowymi w obrębie konkretnych części twarzy.

Beauty Dash

Niedoczynność tarczycy a problemy skórne – jak sobie z nimi radzić

Każde zachwianie równowagi hormonalnej, nawet to niewielkie odbija się na naszej odporności, nastroju i wyglądzie skóry.  Choroby tarczycy należą do najczęstszych chorób cywilizacyjnych występujących u kobiet w różnym wieku.  Niestety ich liczba stale rośnie.   U osób borykających się z problemami tarczycy występują zaburzenia metabolizmu, zachwiana psychika, ale także poważneproblemy skórne.

Beauty Dash

Sposoby pielęgnacji cery naczyniowej

Cera naczyniowa jest trudna w pielęgnacji, wymaga dużej wiedzy i precyzji w działaniu. To nie tylko dobór odpowiednich preparatów, ale również wypracowanie właściwego stylu życia, sposobu spędzania wolnego czasu oraz stosowanie odpowiedniej diety, do czego szczerze zachęcam każdego, nie tylko szczęśliwych posiadaczy cery naczyniowej. 🙂 

Beauty Dash

5 pytań, które pomogą Ci stwierdzić czy masz cerę naczyniową

Skóra naczyniowa stanowi częsty problem zarówno kosmetyczny jak i medyczny. W znaczeniu kosmetycznym, mianem skóry naczyniowej określa się skórę z obszaru twarzy, szyi i dekoltu, rzadziej innych okolic, która łatwo się czerwieni, jest nadreaktywna w stosunku do czynników zewnętrznych, na której czasowo lub na stałe występują zmiany rumieniowe w postaci plam naczyniowych i/lub teleangiektazji. Teleangiektazje są to naczynia włosowate, które na stałe zostały rozszerzone, przez co przeświecają przez naskórek dając nam tym samym wrażenie defektu kosmetycznego.

Beauty Dash

Maski i maseczki kosmetyczne – seria do it yourself

Czy również odnosisz wrażenie,  że nieustannie pędzisz, a z tyłu głowy masz ciągle listę rzeczy, które jeszcze czekają na wykonanie? I jak tu w takich warunkach znaleźć chwile dla siebie, chwilę na relaks? Co możemy zrobić samodzielnie,  w zaciszu własnego domu aby ukoić zmysły, wewnętrznie się wyciszyć i choć na chwilę odetchnąć od codziennych obowiązków?  Zorganizuj sobie trochę czasu wieczorem i  przeznacz go na zajmowanie sie tylko sobą. Przy dźwiękach muzyki jaką lubisz przygotuj sobie własną maseczkę do twarzy. Na końcu tego wpisu znajdziesz kilka inspirujących przepisów na domowe maseczki kosmetyczne, a składniki do ich przygotowania zapewniam, że znajdziesz u siebie w kuchni.